środa, 24 grudnia 2014

Życzenia

ŻYCZĘ WAM DUŻO ZDROWIA, RADOŚCI, SZCZĘŚCIA I MIŁOŚCI NA TE ŚWIĘTA 
I NOWY 2015 ROK


POZDRAWIAM CIEPŁO :)

Czytaj dalej »

Uszka z grzybami - krok po kroku

W tym roku na Wigilię dostałam zadanie - wyzwanie. USZKA - przygotowanie farszu i ich lepienie zajęło nam (pomagał mi bratanek) 4 godziny. Ilość jest imponująca około 200 sztuk. Na 15 osób wystarczy ;) i jeszcze zostanie na Boże Narodzenie. Zazwyczaj w drugi dzień Świąt jemy to co zostanie z Wigilii. Nie lubię marnować jedzenia.



Składniki na farsz:
  • 130 g suszonych grzybów
  • 1,5 łyżki Vegety
  • 2 duże cebule (120 g)
  • 1 czerstwa bułka
  • 1/3 łyżeczki pieprzu - do smaku 
  • szczypta soli - do smaku
Grzyby zalać 1 l ciepłej przegotowanej wody, zostawić na noc do namoczenia. Następnie dodać do nich Vegetę i gotować do miękkości (około 20 minut). Cebulę obrać, pokroić w drobną kostkę i przesmażyć na 2 łyżkach oleju na złoty kolor i odstawić. Ugotowane grzyby odcedzić, wystudzić i wycisnąć dodatkowo w dłoniach. Zmielić w maszynce do mięsa. Na samym końcu zmielić bułkę. Do grzybów dodać cebulę, przyprawić i dokładnie wymieszać.



Składniki na ciasto: (źródło: Kwestia Smaku)
  • 1 kg mąki
  • 100 g masła
  • 1 łyżeczka soli
  • 600 ml wrzątku.
Mąkę przesiać do naczynia, dodać sól. Do wrzątku dodać masło, rozmieszać i przelać do mąki. Wymieszać łyżką a następnie wyrobić. Odstawić na 10 minut przykrywając naczynie folią lub ściereczką. (Zazwyczaj do uszek robiłam ciasto pierogowe w tej wersji ale tym razem postanowiłam spróbować inaczej i absolutnie nie żałuję jest świetne!)

Należy odrywać po kawałku ciasto, obsypać stolnicę delikatnie mąką by ciasto się do niej nie przykleiło wałkować na grubość 3 mm i wykrawać niewielkie kółeczka o średnicy 4 - 5 cm. Następnie nabrać 1/3 łyżeczki farszu ułożyć na cieście, zwinąć na połowę i zlepić brzegi. Powstanie pierożek, którego 2 końce należy zlepić, najlepiej zawinąć go wokół palca wskazującego i docisnąć. Blat oprószyć mąką i układać uszka, które należy przykryć ściereczka, by nie wyschły do czasu gotowania. Do wrzątku dodać 1 łyżeczkę soli i 1 łyżkę oleju. Wkładać uszka partiami, przemieszać delikatnie drewniana łyżką by nie przylgnęły do garnka. Wystarczy dosłownie minuta gotowania następnie wyciągać łyżką cedzakową i układać na półmiskach.



Takie uszka po przestudzeniu można przechować w lodówce do 3 dni przykryte folią, w pudełku plastikowym zamykanym, bądź zamrozić.

Życzę pogodnych i radosnych Świąt :)


Czytaj dalej »

niedziela, 21 grudnia 2014

Pasta do jajek a'la sos tatarski

Czy zdarzyło się Wam odebrać telefon z informacją od znajomych czy rodziny "będziemy do 30 minut!". W takiej sytuacji jajka są niezawodne. Do 10 minut się ugotują a pastę nawet przy znajomych zrobicie w oka mgnieniu. 



Składniki:

  • 10 jajek
  • 3 ogórki kiszone średniej wielkości
  • 8 - 10 grzybków marynowanych
  • 2 - 3 łyżki stołowe majonezu
  • pieprz do smaku

Jajka ugotować na twardo, obrać, przekroić na połówki. Żółtka wyciągnąć,zmiażdżyć widelcem. Grzybki i ogórki zetrzeć na drobniutkiej tarce. Odcisnąć z nadmiaru wody, dodać do żółtek. Przyprawić majonezem i pieprzem, wymieszać. Gotową masą wypełnić połówki jajek. Schłodzić minimum 15 min. przed podaniem.

Pyszne :)
Czytaj dalej »

Sałatka z kurczakiem. Słodko - kwaśna.

Zastanawiam się jak to możliwe, że jeszcze nie ma jej w moich przepisach. Tą pyszną sałatkę robię "od święta" a szkoda, bo jest na prawdę genialna w smaku.




Składniki:
  • 500 g piersi z kurczaka 
  • 1 puszka ananasa (340 g po odsączeniu)
  • 1 puszka kukurydzy (220 g po odsączeniu)
  • 1 słoiczek selera (160 g po odsączeniu)
  • 4 ziemniaki
  • 3 jajka
  • 6 - 7 ogórków kiszonych średnich
  • 1 duża cebula
  • 1 słoiczek majonezu (310 ml)
  • 1 jogurt naturalny (około 130 g)
  • 1 płaska łyżka przyprawy typu Vegeta
  • pieprz do smaku

Składniki sałatki należy kroić w kostkę.
Ziemniaki ugotować w łupinach. Obrać i pokroić. Mięso zalać wrzątkiem, dodać Vegety i gotować 15 - 20 minut do miękkości (sprawdzam wbijając wykałaczkę - jak nie cieknie krew, jest dobre). Wyciągnąć, pozostawić do przestygnięcia i pokroić w kostkę (1 cm). Cebulę obrać, pokroić i zalać wrzątkiem. Sparzyć 2 minuty i odcedzić. Jajka ugotować na twardo (10 min od zagotowania), obrać i pokroić. Ananasa odsączyć z zalewy, pokroić. Kukurydzę, selera odsączyć. Selera dodatkowo odcisnąć, pokroić (2 cm). Ogórki, pokroić i dodać do reszty składników. Do sałatki dodać majonez, jogurt, pieprz do smaku. Całość wymieszać i schłodzić godzinę przed podaniem. 



Ta sałatka jest świetna na wszelkiego rodzaju imprezy. Polecam wypróbować :)

Czytaj dalej »

środa, 10 grudnia 2014

Zupa ziemniaczana z suszonymi pomidorami - dietetyczna

Uzależniona jestem od tej zupy. Ziemniaczanka jest u mnie raz w tygodniu. Tym razem rozgrzewająca z suszonymi pomidorami, oprószona szczyptą płatków chili. Ziemniaki obsmażyłam na oleju w którym były marynowane suszone pomidory. Do tego pachnący ziołami wywar ... mmniam ;)




Składniki dla 4 osób:
  • 2 l wody
  • po 1 łyżeczce suszonej bazylii, oregano, rozmarynu
  • 1 marchewka
  • 1 pietruszka
  • 1200 g ziemniaków
  • 7 - 10 pomidorów suszonych z zalewy
  • 1 średnia cebula
  • 1 płaska łyżka Vegety lub soli, 
  • pieprz, chili do smaku
  • 1,5 łyżki skrobi kukurydzianej



Do wrzątku dodać zioła oraz marchewkę i pietruszkę. Gotować 15 minut. Przecedzić przez sitko.
Ziemniaki obrać, opłukać i pokroić w grubszą kostkę. Cebulę obrać pokroić w drobną kostkę. Na patelni rozgrzać 1 łyżkę oleju w którym marynowały się pomidory (lub użyć rzepakowego). Ziemniaki podzielić na 3 części i każdą  przesmażyć tak by delikatnie się zarumieniły. 




W razie potrzeby dolać po 1 łyżce oleju. Zrumienione ziemniaki dodać do gorącego wywaru, zagotować. Następnie zeszklić cebulkę i dodać do zupy. Gotować do miękkości ziemniaków (u mnie 20 minut). W między czasie drobno pokroić pomidory. Skrobię rozmieszać w 1/4 szkl. zimniej wody, dodać o zupy razem z pomidorami. Zagotować. 


Podałam z odrobiną suszonej papryczki chili. Fajnie rozgrzewa :)

Ps. Do wywaru można dodać 1 skrzydełko z kurczaka i gotować wywar 0,5 godz. Będzie pyszna ale już nie taka dietetyczna ;)
Czytaj dalej »

sobota, 29 listopada 2014

Klopsy pod marchewkowym puchem

Teściowa ugościła mnie pysznymi klopsami z marchewką. Bardzo mi smakowały więc postanowiłam zrobić oczywiście według własnego uznania i troszkę odtłuszczone :)



Składniki na klopsy:

  • 0,5 kg mięsa mielonego indyczego
  • 1 łyżeczka suszonej bazylii
  • 5 suszonych pomidorów z zalewy
  • 1 średnia cebula
  • 1 jajko
  • 1/2 szkl. bułki tartej (5 łyżek)
  • sól, pieprz do smaku

Składniki na beszamel:
  • 1 łyżka masła
  • 3 łyżki mąki pszennej
  • 2 szkl. mleka 3,2%
  • 1/2 łyżeczki: soli, pieprzu, tymianku suszonego
  • 2,5 marchewki (300 g)
Cebulę obrać pokroić w kostkę, zeszklić na łyżce oleju z suszonych pomidorów. Pomidory pokroić w drobną kostkę. Do mięsa dodać wszystkie w/w. składniki na klopsy, wymieszać. Formować kulki wielkości orzecha włoskiego. Następnie zrobić sos beszamelowy.
W niewielkim rondelku rozpuścić masło dodać mąkę, wymieszać energicznie. Przesmażyć 1 minutę na niewielkim ogniu. Powoli dolewać mleko ciągle mieszając. Gotować 2 minuty od zagotowania, cały czas mieszając. Ściągnąć z ognia i przyprawić.
Do naczynia żaroodpornego wlać sos na niego ułożyć klopsy. Zapiekać 20 minut w 180 st.





Marchewkę obrać. Zetrzeć na drobnych oczkach. Zapieczone klopsiki obsypać marchewką i włożyć z powrotem do piekarnika na 10 - 15 minut. Marchewka powinna się delikatnie zapiec.

Obiadek miałam wyśmienity :) polecam Wam gorąco. 

Czytaj dalej »

środa, 26 listopada 2014

Sos selerowy z Farfalle i piersią z indyka

Ostatnie warzywa z grządki wykorzystałam do pysznego sosu, który podałam z makaronem i porcją mięsa obsypaną przyprawą do wina grzanego. Coś innego... i smacznego... zapraszam.



Składniki na sos:

  • 300 ml rosołu (u mnie pozostałość po obiedzie)
  • 200 ml wody
  • 150 g selera (3 nieduże szt.)
  • 1 cebula (średnia)
  • sól, pieprz do smaku
Selery obrać, wypłukać pod bieżącą wodą, osuszyć ręcznikiem papierowym następnie pokroić w grubszą kostkę. Cebulę obrać, pokroić w kostkę. Na patelni rozgrzać łyżkę masła, zeszklić cebulkę po czym dodać seler i smażyć razem 5 min. mieszając by się nie przypaliła cebula. Podlać wodą i całość przelać do gorącego rosołu. Dusić 15 min. Zmiksować blenderem, doprawić solą i pieprzem do smaku.

  • 5 porcji kotletowych piersi indyczej 
  • sól, przyprawa do wina grzanego
  • mąka
Mięso wypłukać, osuszyć ręcznikiem papierowym. Każdą porcję oprószyć szczyptą soli i przyprawy do grzanego wina. Obtoczyć w mące i smażyć na gorącym tłuszczu z obu stron.

  • makaron Farfalle (u mnie 400 g)
Makaron ugotować al'dente. Podawać z porcją mięsa i pysznym sosem. 

Z podanych składników otrzymałam 5 porcji obiadowych. Gotowanie zajęło mi około 0,5 godziny. Polecam :)


Czytaj dalej »

wtorek, 25 listopada 2014

Gerbera doniczkowa - przesadzanie, pielęgnacja

W świecie gdzie kobiety "chorują" na storczyki, przedstawiam GERBERĘ.


Szczerze mówiąc ten kwiat kojarzy mi się tak jak goździk z czasem "komuny". Wówczas były one bardzo popularne. Czasy, czasami a kwiat piękny. To jest mój drugi okaz. Pierwszy miał przędziorki. Próbując walczyć z nimi obcięłam całkowicie liście, trucie ich różnymi preparatami nic nie dało. Niestety kwiat nie odbił, zgnił z przelania. Dziś bogatsza w pewne doświadczenia, mogę powiedzieć, że nauczyłam się z nią rozmawiać. Widzę czego potrzebuje ;) a do przędziorków stosuję  Magus. Tą Gerberę mam już 1 rok. Widzę, że lubi jasne stanowisko. Trzymam ją na południowym parapecie. W lecie ściągnęłam ją w lekko zacienione miejsce ale przestała kwitnąć więc odstawiłam z powrotem. Od razu odżyła. W okresie letnim wymagała podlewania co drugi dzień, ponieważ jej podłoże składało się z torfu i kulek styropianu. Myślę, że sytuacja się zmieni, ponieważ przesadziłam ją w listopadzie do nowego podłoża. Ziemia będzie dłużej trzymać wilgoć (gerbera jest bardzo wrażliwa na brak wody od razu więdną jej liście). Być może nie jest to dobra pora na przesadzanie ale już nie mieściła się w doniczce, stąd moja decyzja.



Zrobiłam mieszankę ziemi z torfem 1:1 i drobinami styropianu (bo miałam pod ręką) można tutaj użyć również piasku lub keramzytu. Chodzi o to by ziemia była przepuszczalna, nie zbita.
Doniczka powinna być większa od starej. Na spód doniczki wsypałam mieszankę następnie wyciągnęłam kwiatek z doniczki delikatnie wyluzowałam korzenie i włożyłam do nowej doniczki uzupełniając ziemię po bokach. Przy przesadzaniu ważne jest to by nie zasypać rośliny wyżej niż ona rosła. Następnie podlałam. 



Zdarza się, że po przesadzeniu roślina słabnie i niektóre listki jej żółkną, jak na zdjęciu poniżej...


...jest to normalne, należy wówczas je obciąć. Ważne żeby rosły jej nowe liście. To znak, że będzie żyć i kwitnąć. 

Gerbera jest 2 tydzień po przesadzeniu za kolejne 2 tygodnie można ją podlać nawozem. Zawsze się zastanawiałam dlaczego nie powinno się od razu po przesadzeniu rośliny zasilić nawozem. Otóż jest ona osłabiona po posadzeniu i sama powinna pobudzić swoje korzenie do rozrastania. Do tego ziemia i torf zawierają składniki, które na samym początku powinny jej wystarczyć. Nawożę od lutego do września raz w miesiącu "Bio Florin - koncentrat" wszystkie kwiaty doniczkowe w domu. Polecam wam ciekawy artykuł z poradnika ogrodniczego. Sama często korzystam z informacji tam zawartych. W okresie zimy dobrze jest na podstawkę nasypać keramzyt nalać wody i na to ułożyć doniczkę. Jest to okres grzewczy wówczas kwiaty potrzebują więcej wilgoci. Zamiast keramzytu można użyć nakrętek po butelkach plastikowych, ważne by doniczka nie stała w wodzie.
Gerbera jest kwiatem, który podobnie jak "Grudnik" produkuje w nocy tlen dlatego dobrze jest ją mieć w sypialni. 


Kochajmy kwiaty, są piękne :)

Czytaj dalej »

czwartek, 13 listopada 2014

Pstrąg pieczony, marynowany - dietetyczny

Świeża rybka "chodziła" mi po głowie od miesięcy. Bardzo je lubię ale rzadko robię, bo tylko ja takie jadam. Mąż i dzieci wolą filety bez ości :) Pstrąg był pyszny, aromatyczny, lekko kwaskowy. Smakował mi bardzo, zwłaszcza ta rumiana, chrupiąca skórka. Polecam :)



Składniki na marynatę (na 2 pstrągi):
  • natka pietruszki (3 - 4 nieduże gałązki)
  • 3 świeże listki szałwii
  • sok z 1/2 cytryny (3, 4 łyżki)
  • 1 płaska łyżeczka miodu
  • 1 ząbek czosnku
  • 2 łyżki oleju
Pietruszkę i szałwię opłukać, drobno posiekać (otrzymałam 2 łyżki stołowe). Czosnek obrać i zmiażdżyć. W naczyniu wymieszać sok z cytryny z miodem dodać czosnek, zieleninę oraz olej. Wymieszać.



Pstrąga należy oczyścić z łusek, obciąć głowę i płetwy. 



Opłukać w zimnej wodzie, posolić z zewnątrz i w środku szczyptą soli. Zamarynować na minimum 30 minut przed pieczeniem. Marynatę należy również włożyć do środka ryby (pstrąga marynuję od razu w naczyniu żaroodpornym w którym będzie pieczony). Piec 40 min w 180 st. Do rumianej skórki :)
Ps. u mnie piekarnik bez termoobiegu (góra - dół). Mięso powinno być upieczone ale nie spalone, jeśli skóra się zarumieni a ryba nie będzie upieczona przykryjcie folią aluminiową. 

Czytaj dalej »

środa, 12 listopada 2014

Kruchy z jabłkami (szarlotka)

Któż jej nie lubi na zimno, ciepło z lodami i bitą śmietaną. Wyśmienita pod każdą postacią i do tego dość łatwa w przygotowaniu. Kierowałam się przepisem ze strony mojewypieki.com (tutaj). Jednakże i tak pozmieniałam trochę do własnych potrzeb. Powiem szczerze nie lubię wałkować tego ciasta, dlatego wierzchnia warstwa jest starta. 



Składniki na ciasto (forma 30 x 24 cm)
  • 500 g mąki pszennej
  • 200 g margaryny (u mnie Palma)
  • 100 g cukru
  • 1 jajko + 1 żółtko
  • 2 łyżki śmietany 18%
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • szczypta soli
  • 1 białko do posmarowania
Składniki na nadzienie:
  • 1 kg jabłek (u mnie Lobo)
  • 50 g cukru
  • sok z połówki cytryny (lub kwasek cytrynowy)
  • 1 łyżeczka cynamonu mielonego
  • aromat rumowy (2 krople)
Mąkę przesiać dodać cukier, proszek, sól. Wymieszać sypkie składniki, następnie dodać jajka,pokrojoną w kostkę margarynę. Posiekać nożem. Na końcu dodać śmietanę i zagnieść ciasto do połączenia się składników. Ciasto podzielić na 2 części  3/4 i 1/4. Zawinąć w folię spożywczą i odłożyć na godzinę do zamrażarki.
Jabłka obrać, przekroić na połówki, wydrążyć gniazda nasienne. Pokroić w kostkę. Skropić sokiem z cytryny, zasypać cukrem, wymieszać i odstawić do lodówki na godzinę.
Nagrzać piekarnik do 160 st. Blachę na ciasto wysmarować masłem, wyłożyć papierem do pieczenia.
Wyjąć większą część ciasta i rozwałkować cienko tak by wyłożyć również boki formy (u mnie 30 x 24 cm). Wyłożyć ciasto na blachę, poprawić boki formy - gdzie za dużo przyciąć, gdzie mało dołożyć by były równomiernie obłożone ciastem. Ponakłuwać widelcem, posmarować białkiem następnie włożyć do nagrzanego piekarnika i zapiec na jasno złoty kolor (u mnie 20 min.). Ciasto pozostawić do przestygnięcia. 




W między czasie odcisnąć jabłka z nadmiaru soku. Dodać do nich cynamon, aromat i wymieszać.Ułożyć je na wystudzonym cieście następnie zetrzeć na tarce o dużych oczkach resztę ciasta i ułożyć na jabłka, delikatnie przycisnąć, posmarować białkiem. Piec w 160 st. około 60 min. Po wystudzeniu obsypać cukrem pudrem jeśli ktoś lubi słodkie ciasta. 



Osobiście ograniczam ilość cukru we wszystkim dlatego ciasto nie jest przesłodzone.

Czytaj dalej »

sobota, 8 listopada 2014

Nalewka Bożonarodzeniowa

Szperałam po Waszych przepisach jak ją robicie. Już najwyższa pora by ją zrobić skoro ma być na Święta :) Bardzo spodobał mi się przepis u Pati (tutaj). Na jej przepisie bazowałam. Oczywiście dodałam parę rzeczy od siebie i trochę inaczej rozpuściłam cukier. Zobaczymy co z tego wyjdzie...
...no więc wyszło całkiem pysznie. Nalewka jest mocna, pachnąca "suszem".  Po przecedzeniu dość mętna. Odstawiona na 2 dni stanie się przejrzysta. Osad opadnie na dno.



Składniki:
  • 200 g cukru
  • 220 ml wody
Wodę zagotować, dodać cukier rozmieszać, doprowadzić do wrzenia. Odstawić do przestudzenia.
  • 50 g orzechów włoskich
  • 100 g suszonych fig
  • 100 g suszonych moreli
  • 100 g suszonych śliwek
  • 100 g suszonych daktyli
  • 100 g suszonej żurawiny
  • 100 g rodzynek
Bakalie ułożyć naprzemiennie w dużym słoiku. Następnie poniższe przyprawy:
  • 1 laska cynamonu
  • 1 gwiazdka anyżu
  • 4 goździki
  • 1 pomarańcza
  • 1 cytryna
Pomarańczę i cytrynę wyszorować szczoteczką, sparzyć i pokroić w grube plastry. Ułożyć je na wierzchu.
  • 200 ml czystej wódki + 200 ml do uzupełnienia
  • 200 ml rumu 40%
  • 500 ml spirytusu
Alkohole wymieszać z syropem cukrowym i zalać tym bakalie. Słoik zakręcić i odstawić na 6 tygodni w ciepłe miejsce. Następnie przefiltrować przez gazę lub gęste sitko i przelać do butelek.


Bakalie pochłoną trochę alkoholu. Uzupełniłam czystą wódką.

Czytaj dalej »

Rigatoni z bobem

Pyszne i szybkie danie dla zabieganych. Bez śmietanki, na jogurcie więc trochę odchudzone i naprawdę bardzo smaczne.



Składniki:
  • 200 g makaronu Rigatoni
  • 200 g bobu (u mnie mrożony)
  • 5 suszonych pomidorów z zalewy
  • 1 łyżka oleju 
  • 1 łyżeczka skrobi kukurydzianej
  • 150 g jogurtu naturalnego (Gęsty Bakoma)
  • świeże liście melisy
  • płatki suszonej papryczki chilli
Makaron gotuję al'dente w posolonej wodzie, odcedzam. Bób zalewam wrzątkiem i odcedzam. Suszone pomidory kroję w mniejsze kawałki. Na patelnię wlewam olej z zalewy pomidorowej. Na gorący dodaję bób (UWAGA: jeśli nie odsączycie dokładnie, może pryskać) oraz suszone pomidory. Przesmażam razem minutkę. W 1/4 szklanki zimnej wody mieszam skrobię i wlewam ją do bobu. Doprowadzam do wrzenia. Do jogurtu dodaję odrobinę powstałego sosu, mieszam. Do bobu dodaję makaron, podduszam razem 5 minut cały czas mieszając. Ściągam z ognia i dodaję jogurt. Całość dokładnie mieszam do połączenia składników. Na talerzu obsypuję drobno pokrojoną melisą cytrynową (po potarciu listków  w palcach ma śliczny cytrynowy zapach) oraz pokrojoną papryczką chilli (1 cm kawałek)

Danie jest bardzo proste, zrobicie je w pół godziny i z powodzeniem możecie wziąć do pracy lub odgrzać wieczorem. Polecam.
 
Czytaj dalej »

piątek, 7 listopada 2014

Barszcz biały z królika

Danie mojego dzieciństwa w którym byłam i jestem zakochana. Mama robiła go na tłustej śmietanie zebranej prosto z mleka. Zagęszczała zasmażką. Było pysznie i bardzo kalorycznie ale wówczas nikomu to nie przeszkadzało. Gdybym dzisiaj tak obficie zjadła... coś czuję, że toaleta byłaby moim najlepszym przyjacielem :). Tak to jest jak przyzwyczai się żołądek do lekkiej kuchni.


Składniki:

  • 500 g mięsa z królika
  • 2,5 l wody
  • pęczek zieleniny (seler, por,lubczyk)
  • 2 małe pietruszki
  • 1 mała cebula
  • 1 łyżka Vegety suszonej, sól, pieprz do smaku
  • 180 g jogurtu naturalnego
  • 2 łyżki skrobi kukurydzianej
Mięso zalać zimną wodą, zagotować i zmniejszyć ogień tak by się delikatnie gotowało. Cebulkę opiec jak do rosołu. Pietruszkę obrać, opłukać dodać wraz z cebulą, Vegetą i pęczkiem zieleniny do gotującego się mięsa. Gotować do miękkości mięsa około 1 godziny. Skrobię rozmieszać w 1/4 szkl. zimnej wody. Dodać do wywaru zagotować i gotować 2 minuty. Odstawić. Do jogurtu dodać 1 chochelkę wywaru, dokładnie rozmieszać i przelać do wywaru. Całość wymieszać i podawać.
Dla mnie najlepszym dodatkiem są ugotowane ziemniaki i porcja mięska. Barszczyk jest dietetyczny na chudym mięsie i jogurcie naturalnym. Dodam, że jest boski ;)

Czytaj dalej »

piątek, 31 października 2014

Placki z jabłkami (racuchy)

Przepis na racuchy zamieszczałam już na blogu. Postanowiłam dołączyć kolejny w nieco innej wersji a mianowicie na samym kefirze. Placki są szybkie i bardzo proste do przygotowania. Równie dobre na zimno jak i na ciepło. 


Składniki:
  • 800 g kefiru (u mnie 2% tłuszczu)
  • 1 jajko
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 4 szkl. mąki pszennej
  • 1 cukier waniliowy
  • 6 jabłek (600 g)
Do kefiru dodać jajko, cukier waniliowy, proszek do pieczenia oraz mąkę. Wymieszać mikserem, najpierw na najmniejszych obrotach (by mąka była w cieście a nie na meblach :) i stopniowo zwiększać obroty. Ciasto miksować do jednolitego połączenia (będzie gęste). Jabłka obrać, zetrzeć w plastry (na tarce do mizerii) lub drobno pokroić. Dodać do ciasta wymieszać i smażyć na rozgrzanej patelni formując małe placki. Osobiście rozgrzewam łyżkę oleju z łyżką masła i na takim tłuszczu smażę. Odłożyć na ręcznik papierowy by pozbyć się nadmiaru tłuszczu. U mnie w wersji z cukrem pudrem ale jadłam z dżemem truskawkowym i powidłami - pyszne! Myślę, że fajnym dodatkiem będzie też syrop klonowy lub domowa galaretka z owocami sezonowymi.

Polecam na każdą porę dnia i nie tylko na piątkowe obiady. 

Czytaj dalej »

sobota, 25 października 2014

Roladki z indyka ze szpinakiem

Mała odmiana obiadowa. Dla M. genialna bez zbędnych panierek, ze zdrowym szpinakiem i do tego jeszcze w sosie pietruszkowym. Chyba przesadziłam z żelazem ;) w każdym razie było pysznie :)



Składniki na sos:
  • 0,5 l wody
  • 1/2 cebuli
  • 1 marchewka
  • pęczek zielonej pietruszki
  • 1 korzeń pietruszki
  • szczypta Vegety, pieprz do smaku
  • 1 łyżka skrobi kukurydzianej
Marchewkę, pietruszkę korzeń oczyścić, pokroić w plasterki. Dodać je do wody i gotować 15 minut. Cebulę obrać, pokroić w kostkę, zeszklić na patelni z odrobiną oleju. Dodać do warzyw wraz z Vegetą. Gotować 5 minut następnie rozmieszać łyżkę skrobi kukurydzianej w odrobinie zimnej wody, przelać do sosu i zagotować. Pęczek zielonej pietruszki opłukać, przełożyć do sosu, odstawić.

Składniki na roladki:
  • 5 kotletów z indyka
  • 50 g szpinaku (7 szt. brykiet)
  • 1/2 cebuli lub 1 mała
  • 1 duży ząbek czosnku
  • sól, pieprz
  • mąka do obtoczenia
Obraną cebulę pokroić w kostkę, czosnek obrać i zmiażdżyć. Na patelni rozgrzać łyżkę oleju, zeszklić cebulę dodając na końcu czosnek. Przesmażyć razem minutę i dołączyć szpinak. Smażyć tak do rozmrożenia się szpinaku. Doprawić solą, pieprzem i odstawić.
Kotlety cienko rozbić, oprószyć delikatnie solą i pieprzem. Na każdego kotleta ułożyć po łyżce szpinaku.



Zawinąć je tak by szpinak nie wypłynął i spiąć wykałaczką następnie obtoczyć w mące.


Roladki smażyć na patelni z każdej strony następnie przełożyć do sosu, zagotować i odstawić na 5 minut. Podałam z ziemniakami ale równie dobrze pasuje tutaj kasza jaglana.

Smacznego :)

Czytaj dalej »

środa, 22 października 2014

Zupa porowa - dietetyczna

Godna polecenia ze względu na walory smakowe. Jedyną wadą mojej zupy jest ścięty jogurt. Zawsze używam firmy Zott. Niestety nie miałam pod ręką...:( zdecydowałam się opublikować przepis ze względu na Akcję "Pokochaj Zdrowe Odżywianie"  Skuteczna dieta:co jeść żeby...  Artykuł godny uwagi :) 
Zdjęcie zmienię przy najbliższej okazji ;)

Składniki:
  • 300 g pora
  • 1 marchewka
  • 5 ziemniaków
  • pęczek zieleniny (pietruszka, seler, lubczyk)
  • 2 l wody
  • 180 g jogurtu naturalnego
  • odrobina wędzonki (1/2 plasterka wędzonego boczku 10 g)
  • sól, pieprz do smaku
Marchewkę oczyścić, włożyć do zimnej wody. Dodać pęczek zieleniny i wędzonkę. Obrać pory, pokroić w półplasterki. Rozgrzać patelnię teflonową, skropić odrobiną oliwy z oliwek, zeszklić pory dodać do wywaru.Gotować 15 minut. Ziemniaki obrać, opłukać i pokroić w kostkę. Z wywaru wyciągnąć zieleninę, resztę zmiksować blenderem. Dodać ziemniaki i gotować całość do miękkości ziemniaków (około 0,5 godz.) Odstawić, przyprawić do smaku następnie dodać rozmieszany z ciepłą zupą jogurt i podawać.


Zupa bardzo prosta w przygotowaniu i bardzo smaczna. Polecam.


Czytaj dalej »

sobota, 18 października 2014

Omlet z cebulką i suszonym pomidorem

Pyszna alternatywa dla kanapek. Tym razem zawijany jak naleśnik.



Składniki:
  • 2 jajka
  • 1 łyżka wody
  • szczypta soli, pieprzu
  • 2 pomidory suszone
  • 1/2 cebuli
  • plasterek sera
Roztrzepać jajka z wodą, przyprawić. Pomidory pokroić, cebulkę w drobną kostkę. Na patelnię wlać łyżeczkę oleju w którym marynowały się pomidory. Zeszklić cebulkę i dodać pomidory. Na nie wlać roztrzepane jajka.



 Na jajka ułożyć rozdrobniony plasterek sera. Gdy się troszkę zetną zawinąć do środka 


i zlać nieścięte jajko, ponownie zawinąć do środka gdy się zetnie formując naleśnik.



Gotowego polać ketchupem. Wygląda skomplikowanie ale to bardzo proste.
Dla mnie wystarczy omlet z 2 jajek  dla M. serwuję z 3.   Smacznego :)


Czytaj dalej »

czwartek, 16 października 2014

Amatorska uprawa pomidorów

Pomidorki z własnej grządki są przepyszne, cudownie pachnące. Jestem nimi zauroczona, robię z nich przecier, suszę i pasteryzuję w całości. Na zimę mam jak znalazł.



Planując posadzenie pomidorów należy zadbać o ziemię już jesienią. Dobrze jest ją przekopać z dodatkiem obornika. Jeżeli nie macie do niego dostępu (jak ja) to polecam postąpić następująco:
  • w sierpniu wysiać na przekopaną i wyplewioną grządkę gorczycę;
  • kiedy zaczyna kwitnąć, skosić ją
  • następnie użyć nawozu mineralnego zawierającego kwasy humusowe (rozpuszczam w wodzie, podlewam)
  • przekopuję wraz z gorczycą
  • na wiosnę podczas przygotowywania grządki pod pomidory należy ponownie rozpuścić nawóz, podlać
  • rozsypać torf (u mnie Litewski odkwaszony)  i przekopać z ziemią.


Do tak użyźnionej gleby trzeba co 50 cm wbić tyczki które będą utrzymywać pomidory. Warto odwiedzić np. tartak zawsze mają jakieś skrawki drzewa, które się do tego doskonale nadają. Można też użyć kijków bambusowych.
Obok nich sadzimy pomidory i przywiązujemy sznurkiem w tzw. ósemkę. Po tygodniu od posadzenia nawożę gnojówką z pokrzyw, którą podlewam 1 raz w tygodniu.
Należy również pomyśleć w jakim sąsiedztwie je posadzić. Na tej stronie znajdziecie kilka istotnych wskazówek. Z własnego doświadczenia powiem by nie sadzić ich przy ziemniakach. Jeżeli aura nie sprzyja (ciągły deszcz, wilgoć) należy pomidory opryskać. Są to bardzo wrażliwe rośliny, które często łapie zaraza ziemniaczana czy szara pleśń. Warto odwiedzić sklep ogrodniczy i zapytać o jak najmniej szkodliwy środek. Czytałam, że oprysk z krowiego mleka jest bardzo dobry ale nie miałam okazji go wypróbować. Forumowiczki z "Poradnik Ogrodniczy.pl" radzą by stosować oprysk z gnojówki z pokrzyw a także skrzypu polnego. Z pewnością w następnym roku skorzystam.
W miarę wzrostu pomidorów należy je podwiązywać i obcinać zbędne przyrosty. Można zostawić 1- 2 dodatkowe pędy ale nie więcej. Roślina powinna zawiązywać owoce a nie rosnąć w zbędne gałązki ;).
Jeżeli są upały podlewam je codziennie tuż przy korzeniach. Zbędne jest podlewanie całej rośliny tworzą się tylko niepotrzebne choróbska.



Polecam Wam również kilka fachowych informacji od A - Z na temat ich uprawy w Poradniku Ogrodniczym.

Ps. Takie użyźnianie gleby stosuję pod wszystkie warzywa. Jeżeli tylko macie taką możliwość i chęci polecam własne  :)
Czytaj dalej »

Flaczki wołowe w rosole

To danie wywołuje skrajne emocje, przynajmniej w moim otoczeniu. Jedni je kochają inni na samą myśl dostają obrzydzenia. A ja bardzo lubię. Mama często je robiła, przywołuje miłe wspomnienia :)



Składniki:
  • 900 g flaczków świeżych wołowych
  • 2 l rosołu drobiowego (u mnie ze skrzydła indyczego) link
  • szczypta estragonu
  • 1 łyżeczka majeranku
  • sól, pieprz do smaku
Gotuję 1,5 l wody. Na wrzątek wrzucam flaczki, doprowadzam do wrzenia i odcedzam. Powtarzam tą czynność drugi raz. 


Tak przygotowane flaczki przekładam do rosołu i gotuję na małym ogniu do miękkości (1 godzinę). Przyprawiam i uzupełniam rosołem jeśli się zbyt dużo wygotuje. 
Bardzo smakują mi z chlebem więc polecam. Jeszcze taki domowy, pieczony w piecu opalanym drzewem z pyszną chrupiącą skórką... ach te wspomnienia :)

Można je podprawić zasmażką  (tak robiła moja mama) lub 2 łyżkami skrobi kukurydzianej (tak zrobiłabym ja) rozmieszanymi w odrobinie zimnej wody.

Czytaj dalej »

wtorek, 14 października 2014

Kruchy z malinami

Na kończący się sezon zbiorów tegorocznych zrobiłam pyszny pacek z malinami. Jesień w pełni ale maliny do pierwszych przymrozków można znaleźć na krzaczkach. Przepis oryginalny pochodzi ze strony Moje Wypieki. Swój placek troszkę odchudziłam i też wyszedł bardzo smaczny ;)



Składniki na ciasto:
  • 2,5 szkl. mąki pszennej
  • 1 kostka masła lub margaryny (u mnie Kasia 250 g)
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 3 łyżki cukru
  • 5 żółtek
Mąkę przesiać, dodać do niej pokrojone w kostkę masło i resztę składników. Rozgnieść w palcach, można dodać 1-2 łyżki wody jeśli będzie zbyt sypkie. Podzielić na 2 części (60 i 40%). Zawinąć w folię i zamrozić (około 1 godziny w zamrażarce). Piekarnik nagrzać do 190 st. a w między czasie blachę (33 x 20 cm) odrobinę posmarować masłem i położyć papier do pieczenia. Większą część ciasta zetrzeć na tarce z dużymi oczkami bezpośrednio na blachę, wyrównać i lekko przyklepać. Do nagrzanego piekarnika włożyć ciasto i zapiekać 20 min. na jasnozłoty kolor. Wystudzić.



Pianka budyniowa:
  • 5 białek
  • 1/2 szkl. cukru (100 g)
  • 1 cukier waniliowy (10 g)
  • 2 budynie waniliowe lub śmietankowe bez cukru (2 x 40 g)
  • 1/3 szkl. oleju

  • 400 - 500 g malin 
Białka ubić na sztywno i powoli, po 1 łyżce dodawać cukier oraz cukier waniliowy. Cały czas miksując dodać powoli proszek budyniowy. Kiedy się połączy z pianą wlać strużką olej cały czas miksując. Następnie na podpieczony zimny spód wyłożyć piankę, na nią maliny (delikatnie je wepchnąć w piankę) a na maliny zetrzeć resztę ciasta. Piec w 190 st około 40 min na piękny złocisty kolor.




Ps. ciasto jest bardzo proste w przygotowaniu nawet dla takiego laika jak ja. Maliny można z powodzeniem zastąpić innymi owocami np. borówką amerykańską jeśli macie mrożoną lub małymi kawałkami jabłek z dodatkiem cynamonu. 

Czytaj dalej »
Print Friendly and PDFPrint Friendly
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Copyright © 2014 Łyżka i Motyka , Blogger