środa, 27 marca 2013

Na parapecie

... już ciasno. Hipeastrum i Skrzydłokwiat zakwitły, moja cierpliwość została nagrodzona :)



Dołączyły do nich niecierpki, które wysadzę do ogrodu. Wyjątkowo wszystkie sadzonki z rośliny matecznej się przyjęły. Świetnie rosną w cieniu i półcieniu.



Miałam, jakieś 2 lata temu białego niecierpka z ozdobnymi liśćmi (zielone z białą obwódką). Niestety przelałam go, szkoda. Na otarcie łez w tamtym roku kupiłam tego oto bordowego, tym razem byłam ostrożniejsza.

Ach i jeszcze pomidorki...



... już przepikowane. Niestety nie znam nazwy, rosną bardzo wysokie, pomidory mają średniej wielkości mięsiste, bardzo smaczne. Są dość odporne na choroby. Podobne do tych .
Miałam w ubiegłym roku "Krakowskie" w tym również je posadzę, wzeszło mi 8 sztuk. Niestety koktajlowe nie dopisały muszę sobie dokupić i jeszcze raz posiać. Myślę, że zdążę. Wiosny jeszcze nie widać...

Czytaj dalej »

poniedziałek, 25 marca 2013

Pieczony kurczak

Był pyszny więc zamieszczam przepis.

Składniki:
  • kurczak średni (1,7 kg)
  • 2 łyżki oliwy
  • 2 ząbki czosnku (duże)
  • 1 kostka rosołowa (wołowa)
  • 2 łyżeczki papryki słodkiej
  • 1 łyżeczka papryki ostrej
  • 1 łyżeczka carry
  • 1 łyżeczka musztardy Dijon
Miażdżę czosnek, rozdrabniam kostkę rosołową, dodaję do oliwy wraz z musztardą i resztą przypraw,mieszam. Kurczaka myję, osuszam, smaruję marynatą. Przekładam do naczynia, przykrywam folią i zostawiam w lodówce na noc. Następnego dnia wkładam do rękawa i piekę w 200st. około 1,5 do 2 godzin to zależy jaki macie piekarnik. Ja mam kiepski. Pod koniec pieczenia przecięłam rękaw by skórka się lepiej przypiekła.

Podawać z surówką, z ziemniakami rzecz gustu.

Czytaj dalej »

sobota, 23 marca 2013

Zupa kalafiorowa

Jeśli macie ochotę na treściwą ale nie zapychającą zupkę to polecam kalafiorową z mięskiem.
 
Składniki:
  • 4 pałki z kurczaka
  • 1 średni kalafior
  • 2 średnie marchewki
  • 1 cebula
  • ząbek czosnku
  • jogurt naturalny lub śmietana 15% rzecz gustu i kalorii
  • 2 łyżki mąki lub skrobi kukurydzianej
  • woda
  • przyprawy: sól, pieprz, troszkę zieleniny (nie zawsze dodaję - moje szkraby twierdzą, że to trawa)
Mięso zalewam zimną wodą doprowadzam do wrzenia i gotuję około 15 min. W tym czasie opłukam kalafiora, podzielę na różyczki. Obieram marchewki, kroję w krążki. Obieram cebulę, kroję w kostkę, podsmażam. Dodaję obrany i zmiażdżony czosnek podsmażam krótko z cebulką tak by cebula była tylko przeszklona. Do wywaru dodaję warzywa (dolewam wody, tyle by warzywa były przykryte), gotuję około 0,5 godz. do miękkości, należy jednak uważać by nie przegotować kalafiora. Dodaję przyprawy typu Vegeta, pieprz. Skrobię mieszam w 2 łyżkach zimnej wody dodaję do zupy, doprowadzam do wrzenia. Jogurt należy przemieszać z gorącą zupą najlepiej w osobnym garnuszku i dopiero taki dodać do zupy. Ze śmietaną jest łatwiej. Najlepsza, moim skromnym zdaniem, do zup jest "Łowicka ukwaszona 15%". Jeszcze mi się nie zdarzyło aby się zwarzyła a z jogurtem bywa różnie. 


 
Lubię tą zupę z makaronem ale jadłam też z ryżem i ziemniakami, każda inaczej smakuje. Rzecz gustu. Smacznego!

 
Czytaj dalej »

piątek, 22 marca 2013

Makaron

Ubzdurał mi się makaron więc go zrobiłam. Korzystałam z przepisu mojej mamy, który troszkę zmodyfikowałam. Jestem nim zachwycona, nie ma absolutnie żadnego porównana z makaronem z torebki. Fakt, że trzeba się trochę namęczyć przy wyrabianiu i wałkowaniu. Mimo wszystko warto!

Składniki:
  • mąka tortowa typ 450 - 1 szk.
  • mąka pszenna typ 1850  graham z pełnego przemiału - 1 szk.
  • 2 całe jajka
  • 1/3 do 1/2 szk. zimnej wody przegotowanej
  • szczypta soli
Mąki mieszam, wbijam jajka, wyrabiam nożem, dodaję soli i dolewam stopniowo wody by składniki się połączyły. Wyrabiam ręcznie około 10 min. Kroję na 4 niewielkie części, by dobrze było rozwałkować.
Wałkuję cieniutko,podsypuję mąką by się nie przyklejało. Po rozwałkowaniu zostawiam na 15 min by troszkę przeschło. w tym czasie męczę się z wałkowaniem drugiego kawałka. Po przeschnięciu, kroję w paski szerokości około 4 cm. Układam jeden na drugim i tnę cieniutkie nitki. Następnie rozkładam do przeschnięcia by się nie posklejały. Wrzucam do wrzącej posolonej wody i gotuję około 3 minuty. Z tej ilości mąki wystarczyło mi makaronu na 2 obiady. Resztę ciasta pokroiłam i zostawiłam do wyschnięcia.
Makaron można pociąć na szersze paski  będzie świetny do sosu jako danie główne.



U mnie makaron posłużył jako dodatek do zupy kalafiorowej.
Jeżeli posiadacie maszynkę do robienia makaronu to RÓBCIE!

Czytaj dalej »

środa, 20 marca 2013

Moja Wielkanoc

Każdy z Nas ma swoje tradycje zwykłe, codzienne zaczynając dzień np. od kawy, po Świąteczne, i ja też je mam. Już nie mówię o porządkach, większość z Nas przewraca domy do góry nogami tylko dlatego, że święta idą i trzeba myć okna, drzwi, sprzątać generalnie szafki w kuchni a nie zapomnijmy o łazience i porządkach w garderobie. Zaczyna się szał z zakupami, pieczeniem ciast, robieniem sałatek itp...
Wszędzie będzie ciasno, brak miejsc do parkowania, kolejki... Ludzie są poddenerwowani, zrzędliwi...
Szczerze mówiąc to już mi się nie chce...
Chciałabym, by moja Wielkanoc była wyciszeniem, zadumą nad dniem zwykłym, szarym, nad życiem i swoim postępowaniem. Po to Ona jest byśmy stali się lepszymi ludźmi dla siebie. Tego nas uczy wiara a tym czasem hmm cóż, jest różnie... przy dwójce małych skrzatów, które tylko patrzą kiedy sobie dokuczyć a przy okazji podnieść ciśnienie rodzicom ;(. Osobiście nie sprzątam generalnie domu, bo zaraz jest brudny, no wytrzyma dzień. Sprzątam sukcesywnie raz kuchnię, innym razem łazienkę generalnie oczywiście, nie mówię o porządkach codziennych czy cotygodniowych. Uważam, że czysto powinno być przez cały rok nie tylko od święta, niestety muszę dojrzeć sama do tego i wreszcie nauczyć córki porządku, bo czasami po prostu brak mi sił... Dobrze, że mam męża, który kocha porządek i mi w nim pomaga.
W sobotę tradycyjnie pakuję do ozdobionego koszyczka: jajka, chleb, sól, wodę, troszkę kiełbasy wiejskiej i boczku, chrzan - to wszystko nakrywam serwetą i ozdabiam Barankiem pieczonym. Gotowe do poświęcenia ;)
Kiedy zbliżają się Święta piekę jedno ciasto, robię jedną sałatkę. Na stole ląduje obrus z kurczakami ;), stroik  z barankiem. Na śniadanie kiełbasa wiejska, plaster gotowanego boczku i na to pasta jajeczna z chrzanem (link), jajko, pieczywo, odrobina masła. Obowiązkowo kawa z mlekiem.
Na obiad przeważnie mam tylko jedno danie. Na talerzu wędruje plasterek boczku pokrojony w drobną kostkę, 5 plasterków wiejskiej kiełbasy, 1 jajko pokrojone w ćwiartki, łyżeczka drobno startego chrzanu. To wszystko zalewam gorącym rosołem drobiowym(link). Podaję z pieczywem, jest sycące i niestety ciężkostrawne ale to przecież Święta. Dzieciom serwuję rosołek z makaronem :). Myślę, że na te Święta postaram się o własny makaron i może coś jeszcze, zobaczymy co wskoczy mi do głowy w ostatniej chwili.

Czytaj dalej »

poniedziałek, 18 marca 2013

Włoszczyzna - przepis

Kocham, kocham, świetna sprawa! Natknęłam się na ten przepis w internecie jakieś 4 lata temu. Nie mogę znaleźć obecnie autora aby się do niego odnieść. Przepraszam, nie chcę nikogo urazić. 
Jesienią wyrywam resztę warzyw z grządki. Większe przenoszę do piwnicy a mniejsze pakuję do słoików według tego przepisu.

Składniki:
  • 1,5 kg marchwi
  • po 70 dag pietruszki, selera
  • po 30 dag kapusty włoskiej, porów, cebuli
  • 20 dag natki pietruszki, selera
  • 70 dag soli
Wszystko umyć,wyczyścić szczoteczką do warzyw. Korzeniowe zetrzeć według upodobań (ja tarłam pół na pół duże i małe oczka),kapustę poszatkować, pory w pół krążki, cebulę w piórka. Naciowe drobno pokroić. Wszystko wymieszać, nasolić, zostawić na noc. Rano ubić mocno w czyste słoiki. Używam średnich  około 310ml. Po wierzchu można jeszcze posolić. Szczelnie zamknąć. Nie pasteryzować. Trzymać w lodówce.
Dodaję do zup,sosów, do mięsa mielonego na pulpety, czy kotlety mielone całkowicie zmienia smak potrawy. Trzeba wówczas uważać z przyprawami aby nie przesadzić, ponieważ to jest dosyć słone.



Polecam, naprawdę warto!

Czytaj dalej »

Lasagne jakie lubię

Ta włoska potrawa szybko się u Nas zadomowiła . Jest dosyć łatwa w przygotowaniu. "Dla chcącego nic trudnego" - jak przysłowie mówi. 
Do dzieła!
Moje naczynie żaroodporne ma wymiary 21:30cm.

Składniki:
  • makaron Lasagne (9 płatów)
  • 0,5 kg mielonego mięsa drobiowego (użyłam indyczego gulaszowego - zmieliłam) 
  • duża cebula, ząbek czosnku
  • 3 pomidory z puszki (użyłam własnych pasteryzowanych)
  • przyprawy: sól, pieprz, papryki- słodka, ostra, chilli; vegeta - do smaku
  • zioła: oregano, tymianek, melisa, bazylia (dodałam własnych suszonych)
Sos beszamelowy:
  • 2 łyżki masła
  • 2 łyżki mąki
  • 1,5 szk. mleka
Zaczynam od zmielenia mięsa, przyprawiam je, dodaję zioła i odstawiam. Następnie gotuję makaron lasagne w osolonej wodzie, każdy płat osobno około 3 min. Wyciągam i układam tak by się nie dotykały, ponieważ zlepią się.
Obieram cebulę, czosnek. Kroję w drobną kostkę, podsmażam na patelni w łyżce rozgrzanego oleju, dodaję mięso, mieszam by się nie przypaliło. Podsmażam do zrumienienia, dodaję zmiażdżone widelcem pomidory, odstawiam.
Roztapiam mało, dodaję mąkę mieszam,dolewam mleko, mieszam, by nie powstały grudki. Doprawiam, solą, pieprzem, gałką muszkatołową. Gotuję około 4 min.do zgęstnienia cały czas mieszając.
Naczynie żaroodporne smaruję masłem lub łyżką oliwy, układam 3 płaty makaronu, na niego 1/2 mięsa, 1/3 beszamelu , 3 płaty  makaronu, resztę mięsa, 1/3 beszamelu. Przykrywam 3 płatami makaronu i resztą beszamelu. (Lasagne można jeszcze posypać startym żółtym serem, ja tego nie robię ponieważ liczę kalorie ;))
Wkładam do nagrzanego piekarnika, piekę około 40 min. w 180 - 200st. 

Naprawdę pyyszne !

Czytaj dalej »

czwartek, 14 marca 2013

Pulpety

Lubię, lubię! Są sycące i można je robić na wiele różnych sposobów, z różnym mięsem i różnym sosem.

Składniki na pulpety:
  • 0,5 kg piersi z kurczaka (lub mielonego mięsa drobiowego)
  • średnia marchewka (starta na drobnych oczkach)
  • średnia cebula
  • 1 jajko
  • 3 łyżki bułki tartej
  • przyprawy: szczypta soli lub Vegety, pieprz, papryka słodka, ostra do smaku
Piersi z kurczaka mielę w maszynce dodaję pokrojoną w kostkę i zeszkloną na patelni cebulę, startą marchewką i resztę składników. Wszystko razem mieszam. Jeżeli jest zbyt luźne dodaję więcej bułki. Formuję kulki, obtaczam w mące, smażę na patelni teflonowej z odrobiną oleju z 2 stron i robię sos.

Składniki na sos:
  • 3/4 l wody
  • garść fasolki szparagowej żółtej (dałam własnej mrożonej)
  • 3 pomidory z puszki (dałam własne pasteryzowane)
  • marchewka 
  • pietruszka
  • cebulka pokrojona w kostkę i zeszklona
  • łyżka Vegety, pieprz
  • 2 łyżki skrobi kukurydzianej (lub ziemniaczanej)
Obieram marchewkę, pietruszkę, kroję w kostkę, gotuję 10 minut dodaję pokrojoną fasolkę, cebulkę i gotuję około 10min. Pomidory rozgniatam dodaję do sosu razem z przyprawami, doprowadzam do wrzenia.Dodaję pulpety, gotuję na wolnym ogniu około 5 min. Skrobię mieszam z 2 łyżkami zimnej wody wlewam do sosu, gotuję 2 minuty
Podaję z ryżem.



Czytaj dalej »

środa, 13 marca 2013

Pomidory pasteryzowane

Zachować odrobinę lata na mroźne dni? Można! Świetny pomysł znalazła moja siostra.
Średniej wielkości pomidory sparzyła, obrała i takie w całości włożyła do 0,5l słoików. Zakręciła i pasteryzowała 10 min. Są rewelacyjne do zupy, do makaronu penne, spaghetti, lasagne czy cannelloni, jako dodatek do sosu, do pizzy i myślę, że z pewnością znajdzie się jeszcze wiele potraw do których można je dodać. 




Jeżeli macie tylko możliwość to bardzo zachęcam Was do uprawy. Trzeba im poświęcić trochę uwagi i o nie zadbać ale naprawdę warto. Smak, zapach i przede wszystkim wartość odżywcza takich pomidorów jest o wiele większa niż tych z marketów, które aż błyszczą od chemii. Tutaj ciekawy  artykuł o pomidorach. Polecam!
Czytaj dalej »

poniedziałek, 11 marca 2013

Nalewka z aronii

Wiem, że nie jest to czas na robienie nalewki ale jest czas na jej picie :) . Może ktoś z Was skorzysta w przyszłości.



Składniki na 1 porcję (4 butelki 0,5l):

  • 60 dag aronii
  • 200 listków wiśni z ogonkami
  • 1,5l wody
Obraną aronię i  listki płuczemy, przecedzamy. Zalewamy zimną wodą doprowadzamy do wrzenia i gotujemy 20 minut od zagotowania. Pozostawiamy na 24h. Przecedzamy, dodajemy:
  • 2 dag kwasku
  • 80 dag cukru
należy to zagotować, ostudzić i dodać:
  • 0,5l spirytusu
rozmieszać i przelać do butelek. Pozostawić ją na minimum 2 miesiące a potem już tylko się delektować. Oczywiście wstrząsnąć przed otwarciem.


 Wasze Zdrowie ;)



Polecam Wam również inne nalewki.

Ps. Po kilku latach robienia tej nalewki zawsze robiła mi się delikatna galaretka. Dostałam wskazówkę od siostry aby 0,5 l spirytusu rozcieńczyć 0,5 szkl. zimnej przegotowanej wody. Jeszcze tego nie wypróbowałam ale może skorzystacie ze wskazówki :)
Czytaj dalej »

niedziela, 10 marca 2013

Rosół - królowa zup

Zupka, którą prawie każdy zna i gotuje. Tutaj krótka historia rosołu . Moje małe jadłyby ją na okrągło, do znudzenia.
Aby osiągnąć dobry smak rosołu najlepiej ugotować go dzień wcześniej lub zacząć gotowanie rano.

Składniki:
  • woda około 3l
  • 1 noga z kurczaka
  • 1 kawałek mięsa wołowego ok. 200g rostbefu 
  • włoszczyzna: 1 marchew, 1 pietruszka, kawałek selera, kawałek kapusty, mały por, czosnek w łupince, średnia cebulka opieczona
  • przyprawy: 4 ziarenka pieprzu, 4 ziarna ziela angielskiego, 4 ziarna owoców jałowca, 2 suszone grzybki, 2 liście laurowe
  • zioła: gałązka rozmarynu, lebiodki, melisy, mięty (opcjonalnie)
  • natka pietruszki, kopru, selera (w sezonie)
  • łyżka Vegety
Och dużo tego ale za to będzie pysznie...

Mięso zalewam zimą wodą, doprowadzam do wrzenia, zbieram sitkiem szumowiny, gotuję delikatnie około 20 minut. Dodaję włoszczyznę i przyprawy. Ważne jest by rosół tylko "pyrkał" wówczas będzie klarowny. Nie przykrywam pokrywką. Po około godzinie "pyrkania" gdy mięso będzie miękkie dodaję zioła, łyżkę Vegety pozostawiam na ogniu 5 minut. Odstawiam z ognia przykrywam pokrywką i czeka do obiadu. (Jeżeli podaję na drugi dzień po przygotowaniu, wówczas po ostudzeniu wkładam do lodówki.)Przed podaniem wyciągam mięso, przecedzam, podgrzewam na wolnym ogniu by nie zagotować.
Jako dodatek do rosołu stosuję makaron nitki głównie dla dzieci. Osobiście kocham go z gotowanymi ziemniakami i marchewką posypany drobno posiekaną natką pietruszki i koperku.


Smacznego!
Czytaj dalej »

Chrzan z jajkiem - pasta na Wielkanoc...

...i nie tylko, właściwie to nie wiem dlaczego przyjęło się u mnie, że robię tą pastę na Święta Wielkanocne jest bardzo pyszna i można ją z powodzeniem robić o wiele częściej.

Składniki:
  • słoiczek chrzanu - 170g
  • 5 jajek - średnich
  • szczypta soli
  • pół łyżeczki kwasku lub 1 łyżka soku z cytryny
  • łyżeczka cukru
  • 1 łyżka majonezu (opcjonalnie)
Jajka gotujemy na twardo (ok 8 min. od zagotowania). Zalewamy zimną wodą, po ostudzeniu obieramy, trzemy na tarce z drobnymi oczkami. Dodajemy do nich chrzan i przyprawiamy do smaku. Przed podaniem schłodzić. Jeżeli lubimy ostre potrawy polecam dodać jajko mniej.




Czytaj dalej »

sobota, 9 marca 2013

Sałatka Grillowa

To jeszcze nie czas na grilla jednakże ta sałatka jest wszechstronna wspaniale pasuje do drugiego dania jako dodatek do mięsa. Przepis pochodzi z książki:






  • 1kg ziemniaków
  • 3 ogórki
  • 2 pomidory
  • 2 cebule
  • 150 ml jogurtu, 4 dag majonezu, 1 łyżka musztardy
  • 1 łyżka octu
  • ½ pęczka pietruszki (niekoniecznie)
  • mielona papryka, sól, pieprz


Ziemniaki gotujemy w mundurkach, odcedzamy i studzimy, obieramy, kroimy w talarki. Ogórki obieramy, kroimy. Cebulę obieramy, kroimy w piórka. Pomidory myjemy, kroimy. W dużej salaterce układamy warstwę ziemniaków, lekko skrapiamy octem, posypujemy solą pieprzem. Na wierzch kładziemy warstwę ogórków, następnie warstwę cebuli i ponownie warstwami ziemniaki i ogórki z cebulą aż do wykorzystania wszystkich składników. Każdą warstwę oprószamy solą, pieprzem, lekko skrapiamy octem. Sałatkę odstawiamy na 2 godziny, w tym czasie przygotowujemy sos: do jogurtu dodajemy musztardę, majonez, przyprawiamy solą, pieprzem, papryką mieloną i mieszamy. Polewamy sałatkę sosem, mieszamy dekorujemy pomidorem i pietruszką.

PS.
To jest oryginalny przepis. Osobiście nie warstwuję tej sałaty tyko w każdym z osobna pojemniku solę, pieprzę, kwaszę octem i potem mieszam razem składniki polewam od razu sosem i zostawiam w lodówce na min godz.

Robię tą sałatkę od kilku lat i jeszcze mi się nie znudziła. Porozdawałam ten przepis wielu znajomym i rodzinie. Jest łatwa w przygotowaniu i naprawdę bardzo smaczna. Polecam!

Czytaj dalej »

środa, 6 marca 2013

Wielkanoc za jaką tęsknię

Już niebawem kolejne Święta Wielkanocne... czas mazurków, makowców, bab i jaj przede wszystkim. Chciałabym by były to chwile piękne, chwile niezapomniane dla córeczek, by pamiętały Święta dzieciństwa tak jak ja je pamiętam. 
Tydzień przed Świętami tata z wujkiem hm... nie umiem tego inaczej określić... zabijali prosiaka i robili z niego pyszną kiełbasę wiejską, kaszankę, pasztetową, pasztet pieczony. Och te zapachy z wędzarni kiedy opalało się kiełbasę drzewem owocowym, twardym. Te boczki, żeberka ten smak, którego już nie ma. Było przy tym tyle ciężkiej pracy...
Mama tuż przed Świętami piekła chleb... prawdziwy, okrągły, z pieca chlebowego, w którym wcześniej napaliła drzewem lipowym.. Pamiętam te ogarki bo się raz nimi poparzyłam ;) Odsuwała je na bok, nadmiar wyciągała, chleb był w słomianych misach (tzw. słomiankach) wyrośnięty, dostojny, który przekładała na drewnianą dużą łopatę, obmywała go wodą i wkładała do pieca. Do dziś pamiętam ten zapach i żałuję, że remontując kuchnię "rozwaliłam" ten piec. Piekła również makowce i serniki, na które narzekałam mieląc mak i ser. Mikserów wówczas nie było maszynka na korbkę i kręć, kręć!!! Krzątała się razem z siostrą po kuchni tworzyły obie cudowne ciasta. Och takie były wtedy zapachy i smaczki każdy chciał chociaż odrobinkę "skubnąć" ale był post, którego nie wolno było lekceważyć. W Wielki Piątek kromka chleba, na obiad śledź z ziemniakiem i tyle. W sobotę już można było spróbować ciasta ale 1 kawałeczek. A niedziela och jakież potem były niestrawności :) Na śniadanie kawa! pyszna kawka zbożowa zalana prawdziwym, przegotowanym, krowim mlekiem. Chleb smarowany wiejskim masłem  na nim boczek, kiełbaska posmarowana chrzanem lub pastą jajeczną z chrzanem, jajka. Na obiad święconka na prawdziwym rosole z kury i na deser sernik, makowiec... Och te czasy, to dzieciństwo, Rodzice
Tęsknię tak po prostu, tak po ludzku


Czytaj dalej »

Biszkopt z truskawkami

Mały biszkopcik a tak cieszy moje dzieciaczki :). Bardzo lubią ciasta owocowe.


Składniki na tortownicę 24 cm:
  • 5 jajek
  • 5 łyżek mąki tortowej
  • 4 łyżki cukru
  • 1 łyżka skrobi ziemniaczanej
  • 0,5 łyżeczki proszku do pieczenia
  • szczypta soli
Tortownicę smarujemy masłem wykładamy papierem do pieczenia. Włączamy piekarnik by nagrzał się delikatnie do 90st.
Myjemy jajka, rozbijamy, oddzielamy żółtko od białka. Mieszamy żółtka z proszkiem do pieczenia odstawiamy. Przesiewamy mąkę. Ubijamy białka, dodajemy szczyptę soli i dalej ubijając po łyżce cukru stopniowo. Gdy już się ubiją przesypujemy mąkę, skrobię, delikatnie mieszamy drewnianą łyżką. Na koniec dodajemy żółtka. Wszystko delikatnie mieszamy przelewamy do tortownicy. Pieczemy ok. 45 min w 180st. Osobiście wkładam do lekko nagrzanego piekarnika i pozostawiam by ciasto troszkę podrosło po 15min. zwiększam temperaturę.
Dowolną galaretkę rozpuszczamy w 0,5l wody. Dałam troszkę mniej wody szybciej stężeje.
Około 0,5 kg truskawek. Płuczemy, odsączamy jeśli są duże dobrze jest je przekroić na połowę.
Na zimne ciasto układamy truskawki, zalewamy tężejącą galaretką. Wkładamy do lodówki na 0,5 godz.



Smacznego!
Czytaj dalej »

piątek, 1 marca 2013

Przycinamy drzewa

Mały mrozik, trochę słońca, którego tak bardzo brakuje, dla mnie rewelacja sezon ogrodniczy czas zacząć!

Przede wszystkim przycinamy drzewa, zazwyczaj robię to późną jesienią, no ale, że zmógł mnie leń to teraz trzeba, to odpracować. Muszę Wam polecić stronę, z której sama korzystam i gdzie jest mnóstwo rewelacyjnych artykułów i porad ogrodniczych oto  Link do artykułu o przycinaniu drzew i krzewów.
To kochani zapraszam do lektury i pracy.


Czas odpędzić tą zimę ;)
Czytaj dalej »
Print Friendly and PDFPrint Friendly
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Copyright © 2014 Łyżka i Motyka , Blogger