niedziela, 28 lutego 2016

Leczo warzywne - dietetycznie

Na moim skalniaku już znalazłam pierwsze oznaki zbliżającej się wiosny - przebiśniegi :) Szkoda, że nie możecie mnie teraz zobaczyć... buzia śmieje mi się od ucha do ucha, uwielbiam wiosnę, moje kwiatki i warzywka. OK zmiana tematu. To, że kocham jeść to chyba wiedzą wszyscy moi znajomi i rodzina. Niestety albo stety czasem trzeba dać, żołądkowi odpocząć. Mój odpoczywa już 3 tydzień i strawił 6 kg. Post Daniela działa :) Stąd przepis na całkiem smaczne leczo warzywne, pozbawione tłuszczu, na bulionie warzywnym (klik) z dodatkiem ziół.


Składniki:
  • 450 g bakłażana
  • 300 g cukinii 
  • 200 g pieczarek
  • 3 papryki (czerwona, żółta, zielona)
  • 2 cebule
  • przecier pomidorowy (u mnie własny 200 ml)
  • 200 ml bulionu warzywnego
  • sól himalajska do smaku
  • po 0,5 łyżeczki kurkumy, papryki słodkiej i curry
  • szczypta tymianku i bazylii



    Wszystkie warzywa opłukać pod bieżącą wodą. Bakłażana pokroić w grubsze słupki nasolić i odstawić na 0,5 godz. Po tym czasie osuszyć ręcznikiem papierowym, pokroić w mniejsze kawałki i skropić sokiem z połówki cytryny żeby nie ściemniał. Cukinię przekroić wzdłuż na połowę i w półksiężyce. Z papryki usunąć gniazda nasienne pokroić w piórka razem z cebulą. Pieczarki pokroić w plasterki.
    Zagotować bulion, wrzucić do niego najpierw pieczarki, paprykę i cebulę. Gotować 5 minut od zagotowania, dodać bakłażana i cukinię. Gotować kolejne 5 minut, wlać przecier pomidorowy przyprawić i gotować do miękkości warzyw.
    Nie przepadam za rozgotowanymi warzywami więc najczęściej po zagotowaniu przecieru, zestawiam z ognia i przykrywam pokrywką. Po 10 minutach przestygną i są dla mnie idealne.

    Miłego dnia :)


    Wegetariański obiad VI


    Czytaj dalej »

    sobota, 20 lutego 2016

    Jabłka faszerowane borówkami

    Najprostszy w świecie deser, który często robiła moja mama. Chociaż, ona niczym ich nie faszerowała tylko piekła całe, ale u mnie dla odmiany z borówkami. 



    Jabłka umyć, wydrążyć gniazda nasienne tak by nie przebić ich na wylot. 




    Borówki u mnie amerykańskie oprószyć odrobiną cynamonu wymieszać i włożyć do jabłek. 



    Piec około 0,5 godz. w 180 st.C 
    Jabłka powinny być miękkie zdarzy się, że pęknie i wycieknie z nich odrobina soku, ale w jedzeniu to na pewno nie przeszkadza ;)

    Jabłka są często spożywane przez diabetyków więc polecam Wam małe urozmaicenie. Borówki możecie zastąpić innymi owocami np. malinami, poziomkami. 

    Smacznego :)





    Wegetariański obiad VI
    Czytaj dalej »

    piątek, 19 lutego 2016

    Bulion warzywny i zupa krem z warzyw

    Zawsze robiłam zupy na wkładce mięsnej czy to było skrzydełko, czy jakaś kość. Właściwie gdyby nie dieta, to pewnie tak by zostało. "Człowiek całe życie się uczy"... pozostaje napisać. Nie spodziewałam się, tak pysznego smaku. Na tym bulionie robię sobie zupy krem z różnych warzyw, bez dodatków Vegety, Maggi i innych chemicznych substancji, które nie ukrywam zazwyczaj mi towarzyszyły.
    Do takiego bulionu najlepsze byłyby warzywa z własnej grządki ale, że takowe będą później, to trzeba się ratować "jarzyniakiem" ;)




    Składniki:
    • włoszczyzna (2 marchewki, 2 pietruszki, kawałek selera, 2 małe cebule, zielona część pora, kapusta)
    • ząbek czosnku
    • 2 liście laurowe, 2 ziela angielskie, 2 owoce jałowca, 4 ziarna pieprzu
    • kawałek suszonej papryczki chilli (opcjonalnie - będzie na ostro)
    • pęczek zieleniny (koperek, lubczyk, pietruszka)
    • sól himalajska lub kamienna do smaku  (u mnie 1 łyżka stołowa)
    • 2 l wody
    Warzywa umyć, korzeniowe obrać, cebule opiec jak do rosołu. Włożyć do wrzątku, oprócz kapusty, czosnku, zieleniny i soli.  Gotować 45 minut na wolnym ogniu, następnie dodać resztę składników i gotować jeszcze 15 minut. 
    Warzywa wyciągnąć, bulion przecedzić. 



    Część przelewam do słoika i trzymam w lodówce a z 0,5 l robię zupę krem z ugotowanych warzyw:
    • marchewka
    • pietruszka
    • seler
    • kapusta
    Warzywa kroję na mniejsze kawałki dolewam bulion i miksuję blenderem. Zupa jest pyszna. Poza tym nic się nie zmarnuje ;)




    Taka zupa jest absolutnie zdrowa i dietetyczna, nic tylko się zajadać :)



    Wegetariański obiad VI
    Czytaj dalej »

    poniedziałek, 15 lutego 2016

    Na ratunek storczykowi - tarczniki

    Jedne z najpopularniejszych kwiatów ;) u mnie również, niestety uległam modzie. Zaczęło się od jednego a skończyło na ośmiu. Zdarzyło mi się odratować jednego od zagłady z masy tarczników, chyba skutecznie bo jest u mnie już pół roku i na razie nie zaobserwowałam szkodników. 




    Zaczęło się od szukania po różnych forach ogrodniczych jak sobie z nimi poradzić np. forum grodniczetvr24orchidariumporadnik ogrodniczy.
    Pamiętajcie, że tarczniki lubią się przenosić, jeśli kupujecie storczyka najpierw dobrze go obejrzyjcie bo możecie sobie przynieść do domu szkodniki :). 

    Zaczęłam od oczyszczenia mechanicznego do którego potrzebowałam paczki płatków kosmetycznych lub waty, szklanki wody z kieliszkiem spirytusu następnie:
    1. wyrzuciłam korę w której był
    2. płatki kosmetyczne kolejno moczyłam w "drinku" i przemywałam liść po liściu. Ważne jest aby ściągnąć raz i wyrzucić wacik, każdorazowo do zakończenia.
    3. Koniecznie jest dokładne oczyszczenie, a kryją się w największych zakamarkach liści, przy samych korzeniach albo i na nich,. Brr... nic przyjemnego... 


    Po oczyszczeniu wykonałam oprysk z Mospilaniu 20 SP (trzeba przeczytać ulotkę i rozcieńczyć stosownie do ilości wody), również bardzo dokładny. Praktycznie zlałam całą roślinę łącznie z korzeniami. Pozostawiłam ją do przeschnięcia, a tym czasie doniczkę (plastikową, przeźroczystą) sparzyłam wrzątkiem. Stare, zepsute korzenie usunęłam i posadziłam do nowego podłoża dla storczyków. Storczyka trzymałam w odosobnieniu 1 miesiąc by przypadkiem nie pozarażać innych w razie niedokładnego usunięcia szkodników. Po tygodniu powtórzyłam oprysk...i udało się...



    Życzę powodzenia w walce ;)


    Czytaj dalej »

    sobota, 13 lutego 2016

    Surówka z selera

    Seler - warzywo nie specjalnie zadowalające smakiem i zapachem, ale... ma więcej wit. C niż cytrusy, bardzo mało kalorii oraz dużo fosforu, wapnia, potasu i cynku. Po za tym oczyszcza organizm z toksyn, pobudza przemianę materii. To tylko kilka jego właściwości więcej do poczytania znajdziecie np. tutaj.




    Surówka bardzo prosta w przygotowaniu i całkiem smaczna. Warto ją zrobić na śniadanie lub wziąć do pracy. 

    Składniki na 1 porcję:
    • seler - korzeń 130 g
    • 1 jabłko 130 g
    • 1 marchew 60 - 80 g
    • 1 łyżeczka octu jabłkowego
    Warzywa umyć, obrać zetrzeć na drobnych oczkach tarki. Jabłko na grubych, skropić całość octem jabłkowym. 
    Banalnie proste, smaczne i przede wszystkim zdrowe :)

    Czytaj dalej »

    piątek, 12 lutego 2016

    Bigos wegetariański

    Pierwszy raz robiłam bigos bez mięsa i powiem Wam szczerze, że jestem nim zachwycona. Zdrowo i dietetycznie :)



    Składniki:
    • 0,5 kg kapusty kiszonej
    • 1 gruszka
    • 1 jabłko
    • 1 marchewka
    • 50 g suszonych śliwek
    • 250 g pieczarek
    • mała garść suszonych grzybów (około 50 - 80 g)
    • 1 cebula 
    • 1 płaska łyżeczka majeranku
    • po 3 ziarna jałowca, ziela angielskiego, pieprzu
    • 1/2 łyżeczki słodkiej papryki
    • szczypta ostrej papryki
    • 1/2 łyżki soli himalajskiej
    Kapustę kiszoną przełożyć do garnka zalać wodą tyle by ją odrobinę przykrywała dodać suszone grzyby, zagotować. Obrać gruszkę, jabłko i marchewkę. Zetrzeć je na tarce o grubych oczkach, przełożyć do kapusty i gotować. Śliwki pokroić na mniejsze kawałki. Pieczarki opłukać, pokroić, przesmażyć na łyżce oleju kokosowego. Cebulę obrać, pokroić w piórka i również przesmażyć do zrumienienia, dodać wraz z pieczarkami i śliwkami do kapusty. Przyprawić i gotować około 1 godziny na niewielkim ogniu. Podlać odrobinę wodą gdy odparuje. Bigos powinien być gęsty.

    Smacznego :)


    Czytaj dalej »
    Print Friendly and PDFPrint Friendly
    Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
    Copyright © 2014 Łyżka i Motyka , Blogger