czwartek, 31 października 2013

Świadectwo śmierci

hmm... może jestem zbyt zuchwała, trudno ale mogę powiedzieć, że się jej nie boję. Dziwne? Pewnie tak ale mam jakieś dziwne poczucie spełnienia. Nie ogarnia mnie strach przed nią, nie panikuję. 



Widziałam już kilka śmierci w swoim życiu, widziałam drogi cierpienia w rodzinie i u innych. Widziałam w tym cierpieniu ogrom miłości i siły. Chwile zwątpienia i euforię mocy do walki z chorobą, która szybko mijała i stawała się coraz słabsza by całkowicie się poddać. Widziałam wielką chęć życia i jakże wielkie rozczarowanie, kiedy diagnoza nie rokowała dobrze. Nie powiem jak cierpiałam stojąc obok, byłam bezradna, nie mogłam nic zrobić. Z dnia na dzień musiałam się przyzwyczaić do śmierci, do braku bliskiej osoby. Bliskości Matki, Ojca nikt nigdy Wam nie zastąpi. Stajemy się samotnymi sierotami. 
Dlatego przeraża mnie ludzka niesprawiedliwość, przeraża mnie wykorzystywanie człowieka przez człowieka, przeraża mnie OBOJĘTNOŚĆ!
Nie boję się śmierci bo po prostu kocham ludzi, bo staram się żyć dla ludzi, dla rodziny, najbliższych. Dobro dane powraca wielokrotnie. Zadane zło powraca z podwójną siłą niszczy nas od środka. 
Jeśli spotykacie osobę której zmarł ktoś bliski, nie bójcie się podejść, nie wiecie co powiedzieć? Nie mówcie nic! wystarczy uścisk dłoni, wystarczy przytulenie, zwykłe ludzkie współczucie...
Czytaj dalej »

poniedziałek, 28 października 2013

Naleśniki z serem, sokiem z granatu

...obsypane prażonymi orzechami. Sycące i smaczne danie. Coś innego i całkiem łatwego do zrobienia na obiad czy późną kolację.

Składniki:
  • 5 naleśników
Nadzienie:
  • 320 g sera twarogowego (półtłusty)
  • sok z połówki granatu
  • 1 łyżeczka soku z cytryny
  • 2 łyżki miodu 
Polewa:
  • 15 orzechów włoskich
  • 2 łyżki miodu
  • sok z połówki cytryny
  • sok z połówki granatu

Orzechy wyciągam z łupin, kroję na niewielkie kawałki, prażę na suchej patelni. Odstawiam

Ser miksuję dodaję do niego sok wyciśnięty z ziarenek granatu oraz sok z cytryny i miód wszystko razem miksuję. Układam na naleśniku tak by wystarczyło mi na 5 sztuk (około 1,5 łyżki), zawijam jak krokieta. 



Zapiekam na patelni na łyżce masełka (można je pominąć, ja nie dodawałam i całkiem ładnie się przypiekły).
Zapiekamy na małym ogniu by się nie przypaliły a były w środku ciepłe. Między czasie do małego rondelka daję miód podgrzewam, dodaję sok z cytryny i granatu, doprowadzam do wrzenia. Minutkę gotuję na małym ogniu by się troszkę zredukował następnie dodaję prażone orzechy. Takimi orzechami w różowym sosie posypuję upieczone z obu stron naleśniki. Podaję.



 Polecam!



Czytaj dalej »

piątek, 25 października 2013

Ciasto naleśnikowe

Jest chyba wszystkim dobrze znane, moje dzieciaczki je kochają. Zajadają się nimi na śniadanie, obiad, kolację. Dlatego zazwyczaj robię większą ilość. 




Składniki:
  • 300 g mąki pszennej tortowej
  • 500 ml mleka
  • 250 ml wody
  • 2 jajka
  • szczypta soli
  • 2 łyżki oleju
Łączę mleko z wodą dodaję jajka miksuję na niewielkich obrotach, dodaję mąkę. Zmniejszam obroty do minimum by połączyła się z mlekiem. Zależy mi by mąka była w cieście a nie na meblach ;) Następnie dodaję sól i olej. Mieszam aż ciasto będzie jednolite, bez żadnych grudek mącznych. Odstawiam na 20 minut by odpoczęło. 
Oczywiście nie jest to konieczne jeżeli się Wam spieszy bo akurat skaczą obok "głodomorki" i krzyczą "Mama daj jeść" ;)
Do pieczenia używam specjalnej patelni teflonowej z cienkim dnem, nie smaruję już żadnym tłuszczem celowo dodałam do ciasta.
Na średnio rozgrzaną patelnię wlewam ciasto, kiedy zaczną odchodzić jego brzegi delikatnie podnoszę pomagając sobie drewnianą łopatką, obracam na drugą stronę, piekę na złocisty kolor.


Z powyższych proporcji uzyskałam 15 sztuk naleśników


Zauważyłam, że kiedy mam za dużo rozgrzaną patelnię robią mi się dziury w naleśnikach, nie zmienia to faktu, że są naprawdę smaczne.:)


Czytaj dalej »

czwartek, 24 października 2013

Zupa brokułowa

Kolejna fajna i smaczna zupa. Bardzo łatwa w przygotowaniu. Polecam.



 Składniki:
  • 1 skrzydełko z kurczaka
  • 2 litry wody
  • 3 marchewki
  • 1 brokuł 
  • 4 średnie ziemniaki
  • 1 niewielka cebula
  • 2 ziela angielskie, 1 liść laurowy
  • 200 g śmietany (u mnie Łowicka ukwaszona 15%)
  • 1 łyżka Vegety, pieprz do smaku
Do zimnej wody daję skrzydełko,doprowadzam do wrzenia. Następnie dodaję obraną i pokrojoną w krążki marchewkę, obraną i opieczoną w całości cebulę, liść laurowy ziele angielskie.Gotuję na małym ogniu, obieram ziemniaki, kroję w kostkę dodaję do zupy. Brokuł płuczę w wodzie dzielę na różyczki dodaję do zupy,przyprawiam i gotuję 20 minut od zagotowania. Śmietanę Łowicką wystarczy wlać do zupy bez wcześniejszego mieszania z wywarem. Dlatego ją lubię nie ścina się.Wystarczy przemieszać zupę zagotować i podawać.




Można dodać jogurtu naturalnego ale tylko Zoot gęsty. Wcześniej należy dolać do niego szklankę gorącego wywaru, dobrze rozmieszać i przelać do reszty zupy. Nie gotować. Inne jogurty zazwyczaj mi się ścinały.



Smacznego!
 


Czytaj dalej »

niedziela, 20 października 2013

Pasta pomidorowa

Wykorzystałam resztę swoich pomidorów jako prosty i smaczny dodatek do makaronu.



Składniki:
  • 10 pomidorów
  • 1 łyżka masła
  • 1/2 papryczki chili (jeżeli lubicie ogień możecie dodać całą)
  • cebula
  • zioła: rozmaryn, melisa, mięta, oregano
  • szczypta soli, pieprzu
  • 6 gniazd makaronu Tagliatelle

Opłukane i pokrojone pomidory wrzucam na rozgrzane masło, mieszam od czasu do czasu. Pozostawiam na ogniu do momentu aż z pomidorów zrobi się papka, którą przecieram przez sito. W ten sposób pozbywam się pestek i skórki. W miedzy czasie kroję cebulę, paprykę i zioła w drobną kostkę.


Na łyżce oleju zrumieniam delikatnie cebulę dodaję paprykę przesmażam razem minutkę i łączę to z przetartymi pomidorami. Do pasty dodaję zioła, przyprawiam do smaku. Wystarczy zagotować i od razu podać z makaronem ugotowanym al'dente.

Gniazda makaronu wkładam do wrzącej wody. Solę 1 łyżeczkę dopiero gdy się zagotuje. Czas gotowania zazwyczaj jest podany na opakowaniu i tego się trzymam. Średnio trwa to 4 - 5 minut. Taki sposób gotowania makaronu jest po prostu zdrowy.
Spotkałam się ze stwierdzeniem, że makaronów nie powinni jeść cukrzycy. To jest nie prawdą. Owszem makaron zawiera skrobię, którą organizm przetwarza na glukozę. Podnosi ona poziom cukru we krwi ale gotowany al'dente sprawia, że przetwarza ją stopniowo. Dłużej czujemy się syci. Natomiast makaron rozgotowany niestety podnosi poziom glukozy zbyt gwałtownie co stanowi pewne zagrożenie dla diabetyków. Polecam makarony pełnoziarniste. 

Czytaj dalej »

sobota, 19 października 2013

Ryba w szynce Serrano

Pyszna i lekka jeżeli podacie ją z sałatą bądź surówką. Polecam polać sosem z octu balsamicznego.


Składniki:
  • 4 filety ryby Tilapii
  • 4 plasterki szynki dojrzewającej
  • przyprawa do ryb, pieprz biały
  • sos balsamiczny pochodzi z Kwestii Smaku
  • mieszanka sałat (opakowanie 180 g) polana sosem francuskim
Sos francuski: Oryginał
  • 1 łyżka oliwy z oliwek
  • 1 łyżeczka musztardy Dijon
  • sok z połówki cytryny
  • 1 łyżeczka miodu
  • 1 łyżka octu balsamicznego
  • 1 łyżka zimnej przegotowanej wody
  • szczypta soli, pieprzu
Mieszam wszystkie składniki  oprócz oliwy, dodaję ją na samym końcu. Gotowym sosem polewam przepłukaną i odsączoną sałatę.  Mieszam i odstawiam do podania

Sos balsamiczny:
  • 1/2 szklanki octu balsamicznego
  • 1 łyżka stołowa miodu
Gotować do uzyskania sosu. Zapach przy gotowaniu jest nieprzyjemny ale sos jest bardzo smaczny i jest ciekawym dodatkiem do ryby.

Rybę osączam na ręczniku papierowym, przyprawiam,


owijam plasterkiem szynki. Możecie owinąć całą 2 plasterkami szynki mnie najzwyczajniej brakło ;).


Smażę na rozgrzanej patelni z 4 łyżkami oleju. Ogień średni, 3 minuty z każdej strony, do zrumienienia. Osączam na ręczniku papierowym po upieczeniu. Na talerzu układam 2 łyżki sałaty, na nią rybę, polewam ciepłym sosem balsamicznym. Możecie go oczywiście pominąć nie jest on koniecznym dodatkiem.



 Smacznego!

 
Czytaj dalej »

środa, 16 października 2013

Zupa krem z warzyw

Wstyd się przyznać ale ostatnio nic mi się nie chce, chyba jesienne przesilenie. Macie też czasem leniwca? To zupa dla Nas. Prosta, pożywna i szybka.




Składniki:
  • 5 średnich marchewek
  • 2 ziemniaki
  • 2 małe selery (lub 1 duży)
  • 1 por
  • 1 cebula
  • 1 skrzydełko z kurczaka lub (mała kość wieprzowa)
  • 1 łyżka Vegety, szczypta pieprzu
  • 2 łyżki skrobi kukurydzianej (opcjonalnie)
Skrzydełko lub kość (to co macie pod ręką) przepłukuję w zimnej wodzie, zalewam 1 litrem wody, gotuję 15 minut od zagotowania. W tym czasie obieram jarzyny, przepłukuję, kroję w niewielkie kawałki żeby dobrze było potem zblendować. Cebulę kroję w kostkę, pora w krążki przesmażam na łyżce oleju do zeszklenia. Dodaję do wywaru razem z warzywami. Gotuję 0,5 godz wyciągam mięso i miksuję  warzywa blenderem, następnie dolewam 1,5 litry wody dodaję przyprawy. Jeżeli zupa jest zbyt rzadka zagęszczam skrobią. 2 łyżki skrobi mieszam w 4 łyżkach zimnej wody dodaję do zupy, gotuję 2 minuty od zagotowania.


Zupę można podać z ryżem, makaronem, grzankami lub jako zagęstnika użyć kaszy manny (wówczas nie zagęszczamy skrobią). 2 garści kaszy dodajemy do zupy mieszamy by nie powstały krupy, gotujemy 5 minut.
 
Czytaj dalej »

niedziela, 13 października 2013

Owoce w kokilkach pod kruszonką

Po raz kolejny przekonuję się, że prostota też jest smaczna i to bardzo! Kokilki znalazłam gdzieś na strychu, spadek po mamie więc je wykorzystałam i dalej będę. Świetna sprawa.



Deser bardzo łatwy, zrobiłam go dla córek ale okazało się, że są chętne tylko na kruszonkę :( i jak tu w gusta trafić!

Składniki:
  • 1 banan
  • 1 duża śliwka lub 4 węgierki
  • 2 jabłka
  • 10 orzechów włoskich


Na kruszonkę:
Jeżeli robicie kruszonkę pamiętajcie o proporcjach zawsze jest stosunek 2:1:1 mąki, masła, cukru
  • 3 łyżki mąki pszennej + 1 łyżka mąki kukurydzianej (ale można ją pominąć i dodać 4 łyżki pszennej)
  • 2 łyżki masła
  • 2 łyżki cukru
Składniki kruszonki zagniatamy w naczyniu do połączenia składników  i odstawiamy by w tym czasie przygotować owoce.


Orzechy wyciągam ze skorupek, rozdrabniam w niewielkie kawałki i podprażam 2 min na suchej patelni. Należy mieszać by się nie przypaliły. Owoce myjemy, śliwkę kroimy w kostkę, obieramy jabłka, kroimy i układamy do kokilków kolejno:

jabłka

 śliwkę

banana - można delikatnie pokwasić sokiem z połówki cytryny



podprażone orzechy

 i na wierzch kruszonkę.



Wkładamy do nagrzanego do 180st. piekarnika i pieczemy 0,5 godziny. Deser jest gotowy do podania po przestudzeniu.



Proste i naprawdę smaczne!


Czytaj dalej »

sobota, 12 października 2013

Jesienne porządki w ogrodzie

Pierwszy mróz i po kwiatkach, no cóż nie nacieszyłam się. Teraz trzeba posprzątać i czekać na kolejną wiosnę. Może nie dla każdego ale dla mnie to ulubiona pora roku. Nie ma wielkich upałów, których nie znoszę, komary i inne robactwa nie są już tak aktywne. Nie ma szalonych burz za to są piękne,nasycone kolory drzew i krzewów mieniących się w złocie i czerwieni. Opadają liście z drzew, przypominając nam o nadchodzącej zimie, mijającym kolejnym roku, kolejnym siwym włosie na głowie ;) 

A i w końcu odrobiłam się z przetworów, grządki posprzątane, nawiezione, przyorane.
  • Glebę wzbogaciłam nawozem ROSAHUMUS  link wiele dobrego o nim słyszałam i czytałam więc mam nadzieję, że będę zadowolona. Nie mam obornika, kompost jeszcze nie gotowy, użyję go na wiosnę. Stąd moje poszukiwania dobrego nawozu. Jeżeli chcecie mieć jakiekolwiek plony trzeba o ziemię zadbać, dożywić ją, kiedy My nie mamy sił, siadamy do stołu i jemy. Ziemia też potrzebuje pokarmu.
  • Przemarznięte kwiaty poobcinałam wrzuciłam w kompostownik, jeżeli macie dalie to pamiętajcie o wykopaniu bulw. W zimie przemarzną. Najlepiej przełożyć je do pojemnika zasypać trotem lub odrobiną piasku i odłożyć na zimę w chłodniejsze miejsce.



  • Posadziłam też rododendron, czekałam na niego cały rok. Z rośliny, którą już mam wybrałam gałązkę praktycznie przylegającą do ziemi. Zrobiłam nacięcie tak by ściągnąć troszkę skóry ale nie uszkodzić rośliny, zasypałam ukorzeniaczem i przyłożyłam mieszanką mchu z torfem, którą wcześniej umieściłam w reklamówce jednorazowej, zawiązałam sznurkiem i przysypałam kopczykiem ziemi na zimę. Na wiosnę odsłoniłam i czekałam całe lato, żeby teraz cieszyć się nową rośliną. Tak to wygląda


A to już nowe korzenie, dołek z torfem by zakwasić ziemię


i nowa rabatka z Lilakami i Hibiskusem gotowa


  • I jeszcze moja mania zbierania nasion, i przechowywanie ziół.
Zwykła cebulę szalotkę kupiłam wiosną w jarzyniaku ot po prostu do jedzenia. Jedną z ciekawości posadziłam, zakwitła, zerwałam ją 2 tygodnie temu, położyłam na słoneczny parapet, przeschła i oddała mi śliczne nasiona, które oczywiście posieję w przyszłym roku ;)



Rozmaryn

W ubiegłym roku chyba go przelałam i niestety nie przetrwał w tym roku posadziłam na rabatce, zimy nie przetrwa więc przesadziłam w doniczkę i będę ostrożniejsza :) Ale rosołek będzie smaczny :)


Czytaj dalej »

czwartek, 10 października 2013

Cannelloni z farszem mięsno - warzywnym

Świetne danie główne lub przekąska dla Gości.



Składniki:
  • mięso z 1 ugotowanej nogi z kurczaka (możecie użyć mięsa mielonego 300g - przesmażone)
  • mała cukinia (25 - 30 cm)
  • 4 średnie marchewki
  • 1 cebula
  • 1 ząbek czosnku
  • szczypta soli, pieprzu, papryki słodkiej
  • 1/4 papryczki chili drobno pokrojonej (opcjonalnie, będzie ostre)

Ugotowane mięso obieramy z nogi, drobno kroimy, cukinię obieramy, ścieramy na grubych oczkach i solimy szczyptą soli, odstawiamy na 15 minut. W tym czasie obieramy marchewkę ścieramy na grubym oczku. Obieramy cebulę, kroimy w kostkę, przesmażamy, aż się zeszkli dodajemy obrany i zmiażdżony czosnek. Przesmażamy razem 1 minutę, odstawiamy. Cukinię wyciskamy z nadmiaru wody dodajemy do niej marchewkę, mięso cebulę z czosnkiem, przyprawy. 



Wszystko mieszamy i wypełniamy farszem makaron Cannelloni. Spód naczynia żaroodpornego smarujemy sosem beszamelowym, na nim układamy makaron wypełniony farszem. 



Zalewamy go resztą sosu i zapiekamy 30 min w piekarniku 180st. Sos powinien być zapieczony lekko złocisty. Można dodać sera żółtego startego, lub Parmezanu 10min przed wyciągnięciem posypać Cannelloni serem i zapiekać kolejne 10 min.


Podałam z kaszą gryczaną (1 woreczek - 100g) ale nie jest to idealne połączenie, bardziej będą tutaj pasować warzywa gotowane czy surówki.

Czytaj dalej »

środa, 9 października 2013

Grzybobranie

Las... często do niego zaglądałam jakieś 6 lat temu. Chodziłam na borówki, na poziomki i leśne maliny. W latach mojego dzieciństwa było ich mnóstwo a jaki one miały zapach i smak. Były niewielkie ale bardzo soczyste i całkowicie inne niż te przydomowe. Po kilku latach przerwy postanowiłam wskoczyć do lasu i nazbierałam parę maślaków i kanie.

U mnie 2 rodzaje Maślak Zwyczajny(ciemny) i Maślak Żółty. Z tych ciemnych obieramy skórkę natomiast żółtych tylko nieczystości.



A to już Kanie

Dla porównania Muchomor



Kania ma pusty korzeń w środku

A jej pierścień jest sprężysty i łatwo można go ściągnąć

Panierowana i usmażona jak kotlet schabowy jest rewelacyjna, o niebo lepsza od kotleta.



Pamiętajcie!
  • Jeżeli nie macie pewności, że to kania lepiej jej nie zbierać.
  • Jeżeli nie znacie się na grzybach zawsze chodźcie w towarzystwie osób które się na nich znają lub po nazbieraniu zapytajcie znawców
  • Dobrze jest nosić scyzoryk i grzyby obcinać, zostawiać grzybnie.
Czytaj dalej »
Print Friendly and PDFPrint Friendly
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Copyright © 2014 Łyżka i Motyka , Blogger