czwartek, 30 kwietnia 2015

Sadzenie nowalijek - krok po kroku.

Jak co roku zaczynam przygodę z warzywami. W tym roku kupiłam rozsadę. Na razie tylko seler korzeniowy i naciowy, por oraz sałata lodowa. Pomidory dopiero po "zimnych ogrodnikach" ;) Resztę będę siać w najbliższych dniach. Bardzo fajny artykuł jak uprawiać nowalijki znajdziecie w Poradniku Ogrodniczym (klik)



Najważniejsze jest przygotowanie grządki, które zaczynamy już jesienią poprzez wyścielenie jej obornikiem i przyoranie lub przekopanie łopatą. Używam Rosahumus "Twój Ogród" zamiast obornika.
Na wiosnę ziemię należy przekopać i oczyścić z chwastów. Dobrze jest zaplanować sobie co gdzie posadzić. Na wybraną grządkę tuż przed posadzeniem daję torf odkwaszony i mieszam grabkami razem z ziemią. 





W tak przygotowaną ziemię sadzę jarzyny i na końcu podlewam.






Życzę Wam udanych zbiorów :)

Czytaj dalej »

sobota, 25 kwietnia 2015

Poziomki - sianie, pikowanie

Kocham siać, pikować, sadzić. Można by powiedzieć wszystko od podstaw :) Od nasionka po degustację. Ktoś kiedyś pytał mnie czy to się opłaca? Odpowiedziałam: oczywiście! Paczkę nasion kupicie z 2 - 3 zł. Przepikowałam 25 najładniejszych. W zasadzie nie potrzebowałam więcej i nie miałam już do czego posadzić ale gdybym wykorzystała wszystko wyszłoby około 100 sztuk. Tym czasem na targu 1 roślina około 2 złote.



Nasiona wysiałam w połowie lutego. Użyłam ziemi uniwersalnej wymieszanej z piaskiem w stosunku 1:1. Rozsiałam nasionka, wymieszałam delikatnie z ziemią, zrosiłam wodą - najlepiej użyć do tego spryskiwacza. Następnie przykryłam jasną reklamówką jednorazową. Ważne żeby miała dziury - dostęp świeżego powietrza. Położyłam na parapet. Należy sprawdzać co jakiś czas czy ziemia nie wyschła i zraszać ją.



Po miesiącu, kiedy nasiona wzeszły ściągnęłam reklamówkę. Delikatnie je podlewałam kiedy ziemia przeschła. 



Jest kwiecień właśnie je przepikowałam. Przygotowałam sobie pojemniki po jogurtach, wypełniłam je odkwaszonym torfem. Delikatnie trzeba podnieść roślinę z ziemią i wyciągnąć. W podłożu zrobiłam dziurę taką by korzenie się całe zmieściły a nie podwinęły i otuliłam je ziemią. Ważne jest by nie zasypać środka tzw. "serca" poziomki. Nie będzie się roślina męczyć, ładne wyrośnie.



A teraz czekam na efekty mojej pracy, mam nadzieję, że za miesiąc wysadzę je na stałe miejsce :) 
Zachęcam do uprawy zwłaszcza młode mamy. Dla Waszych maluszków będzie ogromną frajdą móc zerwać sobie mały słodziutki owoc, i uwierzcie mi wiem co mówię.
Czytaj dalej »

wtorek, 21 kwietnia 2015

Kokosanki - z "rzucanego" biszkoptu

Ile razy je robię tyle razy widzę siebie jako małą dziewczynkę umorusaną po uszy w polewie czekoladowej, którą z wielką przyjemnością paluszkami ściągałam ze ścianek miseczki. Pyszne mam wspomnienia :) Smak kokosanek niezmienne ten sam od lat. Gdybym dzisiaj powiedziała mamie "rzuć tym biszkoptem" pewnie oberwałabym po uszach. Ciasto z którym trzeba obchodzić się jak z jajkiem, a tu taka niespodzianka. Przepisów na ten biszkopt jest mnóstwo w sieci. Korzystałam z tego (link) nie będę powielać przepisu. Wiem jedno nie zamienię go już na żaden inny. Świetny przepis, udany w 100% robię go już trzeci raz. Pięknie się prezentuje upieczony w tortownicy, u mnie w brytfance z przeznaczeniem na kokosanki.




Składniki na kokosanki
  • biszkopt z 5 jaj
  • polewa
  • 200 g wiórek kokosowych

Przepis na polewę mam z zeszytu mamy. Próbowałam różne ale jakoś ta wersja smakuje mi najbardziej:
  • 1 kostka masła lub margaryny ( u mnie Kasia)
  • 25 dag cukru ( dałam 20)
  • 3-4 łyżki stołowe kakaa
  • 1/2 szklanki mleka (120 ml)
  • 1 mały kieliszek spirytusu (20 ml)
  • olejek rumowy (opcjonalnie)
W naczyniu roztopić margarynę dodać cukier i resztę składników delikatnie wymieszać rózgą, zagotować. Gotować 3 minuty od zagotowania. 




Biszkopt pociąć w równej wielkości prostokąty. Kawałki moczyć w polewie i obtoczyć w wiórkach kokosowych, przekładać na deskę wyłożoną papierem do pieczenia by polewa zastygła.
Smacznego :)

Czytaj dalej »

czwartek, 16 kwietnia 2015

Koktajl gruszkowy z chilli

Powiem Wam szczerze, że chwilę się zastanawiałam nad takim połączeniem koktajlowym. Cóż nie spróbuję to się nie przekonam :) i ... bardzo polecam. Jest naprawdę pyszny - słodycz połączona z lekką ostrością. Doskonały duet.


Składniki:
  • 180 g jogurtu naturalnego
  • 2 gruszki średnie (miękkie - Konferencja)
  • 1/2 świeżej papryki chilli 
  • sok z połówki cytryny
  • 1 łyżka miodu
Gruszki obrać, drobno pokroić i przełożyć do naczynia. Paprykę oczyścić z nasion , pokroić i dodać do owoców wraz z resztą składników. Zmiksować blenderem i przelać do szklanki.

Koniecznie wypróbujcie :) Smacznego!

Czytaj dalej »

niedziela, 12 kwietnia 2015

Koktajl cytrynowy

Coś bym zjadła, ale nie wiem co... - nachodzą Was czasem takie myśli? To ja zaproponuję tym razem cytrynę.



Składniki:
  • 1 cytryna
  • 250 g jogurtu naturalnego
  • 2 łyżki słonecznika
  • 3 śliwki suszone
  • 1 łyżka miodu


Cytrynę obrać ze skóry, podzielić na mniejsze kawałki. Śliwki przekroić na połowę przełożyć do naczynia wraz z resztą składników. Zmiksować wszystko blenderem. Z podanej ilości składników otrzymałam 2 szklanki koktajlu.

Smacznego:)



Czytaj dalej »

poniedziałek, 6 kwietnia 2015

Penne z grzybami mun i kurczakiem

Jeżeli lubicie kuchnię chińską to coś dla Was. Szybkie proste w przygotowaniu danie, troszkę pikantne z dodatkiem pieprzu cytrynowego, który bardzo wzbogaca całość potrawy.




Składniki:
  • 300 g makaronu penne
  • 1 papryka żółta
  • 10 g grzybów mun
  • 1 cebula
  • 1 szklanka rosołu (250 ml)
  • 1 łyżka skrobi kukurydzianej
  • 2 łyżki jogurtu naturalnego

  • 500 g piersi z kurczaka
  • 1 ząbek czosnku
  • po 1/2 łyżeczki curry, papryki ostrej, imbiru, pieprzu cytrynowego
  • szczypta soli
Mięso opłukać pod zimną wodą, pokroić w kostkę, przyprawić dodać zmiażdżony czosnek, wymieszać i odstawić na 20 min. Makaron ugotować al'dente, paprykę opłukać i pokroić w kostkę. Grzyby zalać wrzątkiem i odstawić na 5 minut następnie wyjąć z wody i pokroić na mniejsze kawałki. Rozgrzać patelnię z 2 łyżkami oleju i przesmażyć mięso. Następnie przełożyć do garnka. Podlać rosołem i dusić 5 minut. W tym czasie obrać i pokroić w piórka cebulę. Przesmażyć ją na łyżce oleju do zrumienienia. Dodać do niej paprykę i grzyby mun. Smażyć razem 2 minuty. Przełożyć do mięsa dusić razem około 4 minuty. Dodać makaron, wszystko razem wymieszać. Skrobię rozmieszać w 1/4 szkl. zimnej wody dodać do makaronu, doprowadzić do wrzenia i ściągnąć z ognia. Na końcu już bez gotowania dodać jogurt naturalny, całość wymieszać i rozkoszować się naprawdę fajnym daniem. 

Czytaj dalej »

środa, 1 kwietnia 2015

Oleander - przesadzanie

Ten wiecznie zielony krzew jest u mnie już 5 lat. Jego ozdobą są kwiaty kwitnące na zeszłorocznych pędach. Zaczęło się od małej oderwanej sadzonki, która pięknie wypuściła korzenie. Mam 2 rodzaje biały intensywnie pachnący i różowy który zapachem przypomina arbuza. Posadziłam je razem i tym samym w jednej donicy mam 2 kolory krzewu. Szczegółowe informacje na jego temat znajdziecie np. tutaj. Planując zakup tej rośliny pamiętajcie o bezpieczeństwie Waszych pociech. Oleander jest rośliną trującą. Najlepiej z niego całkowicie zrezygnujcie jeśli macie dzieciaczki, które są na etapie brania wszystkiego do buzi.



Mój okaz ma już znacznie przerośniętą bryłę korzeniową dlatego przesadziłam go do większej doniczki. 


Użyłam ziemi uniwersalnej do kwiatów doniczkowych oraz odkwaszonego torfu (1:1). W dnie doniczki wycięłam otwory by nadmiar wody miał gdzie spłynąć. Ułożyłam kilku kamyków jako drenażu i na to nałożyłam ziemi, tyle by przykryła kamienie. 



Bryłę korzeniową delikatnie rozluźniłam, włożyłam do doniczki i obsypałam ziemią po bokach, delikatnie dociskając. 



Na wierzch dosypałam świeżej ziemi, podlałam i zrosiłam ją wodą z węża ogrodowego. Usunęłam wszelkie suche listki i gałązki, przycięłam delikatnie stare kwiatostany. Przy przycinaniu pamiętajcie, że kwitnie na pędach zeszłorocznych. Jeśli planujecie go znacznie przyciąć to pięknie Wam rozkwitnie w następnym roku. Lubi słońce więc u mnie wystawa południowa jest dla niego idealna. Niech rośnie, pięknieje i cieszy me oczy. 

Czytaj dalej »
Print Friendly and PDFPrint Friendly
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Copyright © 2014 Łyżka i Motyka , Blogger