środa, 27 marca 2013

Na parapecie

... już ciasno. Hipeastrum i Skrzydłokwiat zakwitły, moja cierpliwość została nagrodzona :)



Dołączyły do nich niecierpki, które wysadzę do ogrodu. Wyjątkowo wszystkie sadzonki z rośliny matecznej się przyjęły. Świetnie rosną w cieniu i półcieniu.



Miałam, jakieś 2 lata temu białego niecierpka z ozdobnymi liśćmi (zielone z białą obwódką). Niestety przelałam go, szkoda. Na otarcie łez w tamtym roku kupiłam tego oto bordowego, tym razem byłam ostrożniejsza.

Ach i jeszcze pomidorki...



... już przepikowane. Niestety nie znam nazwy, rosną bardzo wysokie, pomidory mają średniej wielkości mięsiste, bardzo smaczne. Są dość odporne na choroby. Podobne do tych .
Miałam w ubiegłym roku "Krakowskie" w tym również je posadzę, wzeszło mi 8 sztuk. Niestety koktajlowe nie dopisały muszę sobie dokupić i jeszcze raz posiać. Myślę, że zdążę. Wiosny jeszcze nie widać...

2 komentarze:

  1. a mój skrzydłokwiat coś nie chce kwitnąć :/ co zrobiłaś, że Twój zakwitł?

    OdpowiedzUsuń
  2. Jest na południowym oknie za firanką by nie był bezpośrednio nasłoneczniony. Lubi wilgotne ciepło więc jest w pobliżu kaloryfera, podlewam go 2x w tygodniu bądź nalewam wodę na podstawkę - wówczas 1x w tygodniu. Różne źródła podają by zimą przenieść do chłodniejszego miejsca i ograniczyć podlewanie. W grudniu ograniczyłam mu podlewanie na 1x w tygodniu ale zraszałam liście co 3 dni. Od lutego zaczęłam normalnie podlewać i zauważyłam, że wychodzi kwiatek. Spróbuj w tym roku na zimę zrobić mu 2 miesięczną wegetację. Powinno pomóc. Pozdrawiam cieplutko i życzę powodzenia

    OdpowiedzUsuń

Podziel się swoją opinią, chętnie ją poznam. Dziękuję za wszystkie komentarze.

Print Friendly and PDFPrint Friendly
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Copyright © 2014 Łyżka i Motyka , Blogger