Znów mieszanka ekstremalna. Wyrazistego śledzia uspokaja ziemniak. Smak podbija ser pleśniowy, słodyczy dodaje żurawina a chrupiąca cebulka dodaje kwaśnego charakteru. Wszystko łączy jogurt z musztardą francuską. Jeśli lubicie odważne połączenia w jednym półmisku to zapraszam po przepis.
Składniki:
- 400 g śledzi solonych
- 500 g ziemniaków
- 100 g sera z niebieską pleśnią np. brie, lazur
- 100 g cebulki marynowanej złotej lub białej
- 40 g żurawiny suszonej
- pęczek koperku
- świeża papryczka chili 2 cm kawałeczek
- 1 limonka (zest z limonki + łyżeczka soku)
- 2 łyżeczki musztardy francuskiej
- 200 g jogurtu naturalnego lub typu grecki
- 2 łyżki stołowe śmietany 12%
Śledzie moczyć najlepiej całą noc w wodzie lub minimum 2 godziny przed robieniem sałatki. Ziemniaki ugotować w mundurkach, ostudzić, obrać i pokroić w 1 cm kostkę. Śledzie wyciągnąć z wody, osuszyć np. ręcznikiem papierowym następnie pokroić w 1 cm paski. Żurawinę pokroić na mniejsze części, cebulkę dodać w całości. Ser pleśniowy pokruszyć palcami. Koperek opłukać i drobno posiekać. Limonkę sparzyć, zetrzeć skórkę dodać do reszty składników. Papryczkę chili pokryć w drobną kostkę. Wymieszać jogurt ze śmietaną, odrobiną soku z limonki, musztardą dodać do sałatki i całość delikatnie wymieszać.
Odstawić na minimum 1 godzinę do lodówki by smaki się połączyły. Spróbować i ewentualnie doprawić według własnego uznania.
Dla mnie bomba lubię miksy smakowe.
Polecam :)








Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Podziel się swoją opinią, chętnie ją poznam. Dziękuję za wszystkie komentarze.