Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ogród. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ogród. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 12 kwietnia 2026

Las w szkle - zrób to sama

Jakiś czas temu wskoczyła na rynek nowość... Las w szkle... dostałam w prezencie, ale nie udało mi się o niego właściwie zadbać i niestety "padł". Obiecałam sobie, że zrobię i tak mijały lata. Wreszcie się udało, nabrało mocy urzędowej, jak to lubi mawiać mój brat ;) 




Miałam 2 naczynia szklane, więc postanowiłam podzielić rośliny, żeby je łatwiej posadzić.


Oczywiście nie jestem profesjonalistą - wszystko to robiłam sposobem domowym, z wykorzystaniem własnej wyobraźni.


Kupiłam paproć (Nephrolepis exaltata), fitonię (Fittonia albivenis) oraz białe kamyki.
Zrobiłam mieszankę ziemi do roślin domowych (około 3, 4 litrów) + garść perlitu + garść węgla aktywnego.  Na spód naczyń dałam warstwę keramzytu. 
Kielich zrobiłam prosto bez kombinowania: keramzyt - ziemia - rośliny - kamyki na wierzchu, przy samym obrzeżu.
W szklanej gruszce już "zaświeciła mi się lampka w głowie" - a może by tak inaczej, więc...
Ułożyłam sobie tekturę z tyłu naczynia, ponieważ chciałam zrobić coś w rodzaju kamiennej skarpy lub murku. Zależało mi na tym, by kamienie się nie zabrudziły, dlatego włożyłam ziemię, posadziłam rośliny, a na końcu dodałam kamienie. Troszkę miałam przy tym gimnastyki ale udało się. Powoli wyciągnęłam tekturę i ostrożnie podlałam całość. Niewiele bo ziemia była już wilgotna. W ogrodzie mam mech, więc postanowiłam go wykorzystać, by stworzyć leśny naturalistyczny klimat. Kawałki mchu włożyłam do woreczka i zamroziłam przez noc (podpowiedź AI, by pozbyć się nieproszonych robaczków). Wypłukałam go i ułożyłam w szkle.


Podoba mi się. Myślę, że jak na pierwszą kompozycję jaką miałam okazję sobie zrobić, wyszło naprawdę fajnie :)





Czytaj dalej »

piątek, 15 marca 2024

Oleander przycinanie, przesadzanie

Szperałam po blogu bo wiedziałam, że już ten temat kiedyś przewinęłam, i faktycznie (tutaj) 2015 rok. Jednak w tamtym poście był krzew sporych rozmiarów a dzisiaj pokażę wam jak postąpić z mniejszymi sadzonkami i jak je przyciąć. 

Czas na przesadzanie wczesno - wiosenny idealny. Słońca coraz więcej, temperatury wyższe. Mogę wyciągnąć je na dwór. Na noc jednak jeszcze chowam bo niektóre mają wyciągnięte świeże przyrosty i nocne przymrozki mogą je zniszczyć.  


W doniczce posadziłam 3 sztuki ale bryła korzeniowa już bardzo przerosła. Postanowałam więc nie tylko pozbyć się nadmiaru korzeni, ale każdego przesadzić do osobnej doniczki. 


Użyłam sekatora, żeby obciąć korzenie od dołu i pomiędzy krzewami. 


Ubzdurałam sobie, że zostawię mu pień a odcięte gałązki ukorzenię. Rany po cięciu posmarowałam maścią ogrodniczą. Wsadziłam do ziemi uniwersalnej i doniczki ceramicznej ale plastikowe też się sprawdzą. 

Po takim zabiegu zawsze proszę pięknie, żeby rosły i cieszyły moje oczy. Kocham kwiaty :) 

Czytaj dalej »

sobota, 24 lutego 2024

Bakłażan od nasionka po owoc

Pierwszy raz sieję bakłażan, zobaczymy co z tego wyjdzie :) 

Ps. To nie jest reklama.

Kupiłam nasiona na stronie:  Zielone Pogotowie. Firmy Kiepenkerl są dosyć drogie i nie ma tam dużej ilości nasion (u mnie 11 szt.) ale postanowiłam sprawdzić czy warto dołożyć trochę więcej pieniędzy i mieć większy plon oczywiście przy właściwej pielęgnacji w mojej amatorskiej małej uprawie. 

Zrobiłam następującą mieszankę:

  • 1 garść kompostu, 
  • 1 garść ziemi uniwersalnej
  • 2 garści piasku
Można oczywiście użyć gotowej mieszanki do siania i pikowania, którą kupicie w każdym sklepie ogrodniczym. 
Nasionka ułożyć, wcisnąć w ziemię na około 1 cm przysypać. Spryskać wodą ze spryskiwacza. Przykryć np. Folią spożywczą, zrobić kilka dziurek i odstawić na parapet. 


Po 1,5 tygodnia wykiełkowały wszystkie, z każdym dniem są coraz większe i mocniejsze :)


Po 1,5 tygodnia przepikowałam do pojemników po jogurtach naturalnych 400 g. 
Zrobiłam mieszankę: 1garść kompostu : 2 garści ziemi uniwersalnej. 
Oczywiście przygotowałam sobie większą ilość podaję tylko orientacyjnie proporcje. Możecie użyć jakiegokolwiek innego pojemnika lub kupić gotowe podłoże w sklepie. 


Do pojemników wsypałam ziemię, zrobiłam w środku dziurkę tak by korzenie całe weszły bez niepotrzebnego zawijania. Należy uważać przy wyciąganiu z doniczki, by nie urwać korzeni są bardzo delikatne. Najlepiej podważyć palcem i ostrożnie wyciągnąć. Włożyć do doniczki przysypać ziemią i odrobinę podlać. U mnie ziemia była wilgotna więc podlałam następnego dnia po przepikowaniu. 

Będę sukcesywnie dodawać zdjęcia. Bawię się ogrodnictwem, ciekawa jestem efektu :) 

Czerwiec 


Sierpień 



Dobrego dnia

Czytaj dalej »

poniedziałek, 20 marca 2023

Kiedy puka wiosna do Twojego ogrodu

Czas zakasać rękawy i z uśmiechem rozpocząć nowy sezon, nową przygodę w ogrodzie. Kiedy słychać już poruszenie wśród ptaków ich śpiew i widać je na tle nieba, jakoś tak raźniej i przyjemniej. Powracające ptaki są oznaką nadejścia wiosny, a dla mnie to wielka radość bo już mogę coś nowego posadzić, pozmieniać, coś innego zaplanować. 


Aż się prosi by zatytułować to zdjęcie "pogaduszki"


"W grupie raźniej"


"Uśmiecham się do Słońca"

Zaczęłam od zabezpieczenia poranionej jabłonki. Powinnam to zrobić dużo wcześniej - jak tylko zauważyłam, że zaczyna być podjadana przez sarny - niestety zabiegane życie.  Zmobilizowałam się wreszcie i pierwsze co zrobiłam to ją przycięłam, posmarowałam maścią ogrodniczą i otoczyłam siatką na krety. Został mi kawałek po przesadzaniu truskawek więc go wykorzystałam. 


Sarny bardzo lubią młode pędy :) 


Tutaj już przycięta i posmarowana maścią ogrodniczą


Wbiłam kij podtrzymujący trochę siatkę, ponieważ przy dużym wietrze - odleci :) 

Kolejną pracą, która chodziła za mną od kilku lat było zagospodarowanie przestrzeni między hibiskusami a ogrodzeniem sąsiada. Ciężko wjechać kosiarką między krzewy dlatego usunęłam chwasty, posadziłam funkie i trawę wybarwiającą się na czerwono jesienią (Red Baron). Wykorzystałam to co rośnie mi w innej części ogrodu. 




Zobaczę co z tego wyrośnie ;) 
....
i tak wyrosło ;) 


Następną pracą było obsypanie borówek amerykańskich i jagody kamczackiej ziemią do borówek lub kwaśnym torfem. One właśnie będą potrzebować najwcześniej nawozu ze względu na wczesny okres kwitnienia. Jagody kamczackie właściwie już mają pąki kwiatowe. 
Teraz tylko czekam na deszcz ... trawa się zazieleni, zaczną kwitnąć drzewa, wiosenne krzewy. Będzie pięknie, kolorowo i pachnąco. 

Przyjemnej pracy w ogrodzie :*

Czytaj dalej »

sobota, 20 marca 2021

Lubczyk od nasiona po roślinę

Kocham tą bylinę, używam ją praktycznie do każdej zupy czy sosu razem z inną zieleniną jak koper, pietruszka czy seler. Niestety kochają go również nornice i inne gryzonie mojego ogródka, które sukcesywnie co roku się nim objadają pozostawiając mi tylko resztki :)


W tym roku kupiłam nasiona i posiałam. Ślicznie wzeszły, będę właśnie przesadzać do większych doniczek aby w kwietniu czy maju jak odejdą przymrozki wysadzić do gruntu.

Moim błędem było posianie do wytłaczarki po jajkach. Nie polecam lepiej od razu do ziemi w doniczce, która nie przemaka. Błąd naprawiłam zanim wzeszły nasiona  :)



Użyłam ziemi uniwersalnej, torfu i piasku w stosunku 2:1:1 garści. Ziemię wymieszałam, nasiona posiałam i przysypałam niewielką ilością ziemi tak by je przykryć. Spryskałam wodą i przykryłam przeźroczystą folią. Ponakłuwałam kilka dziur w foli, a kiedy rośliny zaczęły wschodzić ściągnęłam i zraszałam jak było suche podłoże. 
Kiedy rośliny osiągną wielkość około 4 cm można pikować do większych doniczek. Planuję przesadzić po 5 sztuk do doniczki a następnie wysadzić na grządkę. Jednak w tym roku grządkę wyłożę siatką na krety. 

Próbujcie sami wysiewać i bawić się w ogrodniczkę/ka.

Cudowności i radości z życia Wam życzę :*


Czytaj dalej »

środa, 22 kwietnia 2020

Jak przygotować mały Zielnik

Witajcie Kochani, podpowiem Wam jak można w przydomowym ogródku założyć sobie mały zielnik. Kocham zioła!
Wykorzystuję je:
  • do potraw jako świeży dodatek, 
  • do wody do picia 
  • do przetworów
  • do naparów, 
  • suszę
  • mrożę
W tym roku zaopatrzyłam się:
  • w tymianek (bardzo ciekawa odmiana o aromacie limonkowym)
  • miętę
  • rozmaryn
  • lubczyk (który co roku wcinają mi nornice)
Z ubiegłego roku przezimowała mi szałwia i oregano (lebiodka pospolita). W ogrodzie na skalniaku rozszalała się melisa więc jej nie ruszam ;)  


OK to do dzieła:
  • najlepiej zaplanować sobie jesienią miejsce na zielnik - należy użyźnić glebę np. obornikiem (u mnie koński) i przekopać szpadlem. Przez zimę pięknie się rozłoży, doda ziemi azotu, potasu, fosforu i innych składników mineralnych;
  • jeżeli zaczynacie wiosną to ziemię musicie dokładnie wyplewić, nawieźć kompostem i przekopać szpadlem

 jak na załączonym obrazku ;)


  • wyrównać glebę, wykopać odpowiedniej głębokości dołek i sadzić zioła w odpowiedniej odległości od siebie. 
  • podlać, poprosić by pięknie rosły i kochać :)

  • jeżeli są jeszcze chłodne noce bądź poranne przymrozki, to polecam wbić stabilnie 4 kijki i zawiązać do nich włókninę okrywową


Osobiście obsypuję grządki na ich obrzeżach granulatem na ślimaki. Może nie jest to zbyt ekologiczne ale cóż. Pochłoną wszystko co posadzę, żarłoczne bestie ;) 

POWODZENIA :*


Czytaj dalej »

wtorek, 4 lutego 2020

Aloes drzewiasty - nowe sadzonki

Dostałam od cioci taki skarb:


aloes drzewiasty ma już 3 lata i zadomowił się u mnie doskonale. Aloesy to sukulenty pochodzące z Afryki, które magazynują wodę w liściach. Wymarzona roślina dla mnie, ponieważ  świetnie rośnie na południowym oknie. Wymaga nasłonecznienia i niedużej ilości wody. Ma on właściwości lecznicze. Wykorzystuje się go w medycynie i kosmetyce. W sieci znajdziecie mnóstwo stron z jego wykorzystaniem, nie będę ich powielać.

Chcę pokazać Wam jak go przesadzić i pozyskać nowe sadzonki.

1. Konieczna będzie większa doniczka, do której wsadzicie największe okazy :)


2. Korzenie dość mocno się rozrosły, rośliny trzeba delikatnie porozdzielać by nie uszkodzić małych sadzonek. Duże sobie poradzą, nawet konieczne będzie przycięcie korzeni.


3. Na dno doniczki zawsze powinien być położony drenaż. Mogą to być kamyki jak u mnie lub keramzyt. Wsypujemy ziemię ( u mnie do kwiatów doniczkowych) układamy roślinę i dopełniamy ziemią. Można trochę przygnieść palcami by aloes stał stabilnie. Jeżeli ziemia jest wilgotna podlewam po 3 dniach od przesadzania.


4. Poniżej przesadzone rośliny i małe sadzonki, które wyrosły z korzeni.


5. Jeśli nie uda się Wam oderwać  młodej roślinki z korzeniem wcale się tym nie przejmujcie ukorzeni się. Wystarczy podlać roślinę ale nie przelewać. Kolejne podlewanie dopiero jak przeschnie ziemia.

POWODZENIA :)

Czytaj dalej »

wtorek, 7 stycznia 2020

Bazylia - nowe sadzonki.

Kocham unoszący się zapach ziół w kuchni, jest dla mnie kojący i uspokajający, zwłaszcza bazylia. Bardzo proste w uprawie ziółko. Możecie wysiać nasiona i cierpliwie czekać, natomiast ja wybrałam szybszą formę. Kupiłam bazylię w markecie, oderwałam około 10 cm wierzchołki (3 węzły liści) i włożyłam do wody z ukorzeniaczem.





 Usunęłam ostatni węzeł liści



 Po 2,3 tygodniach pięknie się ukorzeniły


Posadziłam do ziemi uniwersalnej.

Z 1 doniczki bazylii zakupionej w markecie korzystam już 2 lata. Powtarzam tylko czynność z ukorzenianiem. Spróbujcie... będzie jak znalazł na wiosnę do ogródka :)


  
Czytaj dalej »

wtorek, 16 lipca 2019

Zamiokulkas - Zamia - rozmnażanie z liści.

Powiem Wam szczerze, że z czystej ciekawości posadziłam kilka liści w ziemię do kwiatów i udało się.  Spójrzcie, trwało to co prawda od marca czyli 5 miesięcy ale roślinka ma się świetnie.



Tak wygląda po przesadzeniu do nowej doniczki. Będę czekać na nowe łodygi :) 



Posadziłam kilka liści do plastikowego pudełka po ciastkach, użyłam ziemi do kwiatów. Podlałam i przykryłam pokrywką ale nie szczelnie. Podlewałam odrobinę jak ziemia przeschła. Te kwiaty gniją od nadmiaru wody. (Po tylu miesiącach zrobił się mech ;)


Nowe bulwy i korzenie


Widoczne są już nowe łodygi.


Niewielką doniczkę wyłożyłam na spodzie keramzytem, wsypałam ziemię i praktycznie na samym wierzchu ułożyłam Zamię. Przysypałam ziemią i czekam na "nowe rozdanie" .

Mnie się udało :) spróbujcie i Wy, fajne doświadczenie. Pozdrawiam ciepło :)


Czytaj dalej »

piątek, 5 lipca 2019

Storczyki w szkle

Od jakiegoś czasu zauważyłam pojawiające się rośliny w szkle tzw. "las w szkle". Zważywszy na to, że moje storczyki mają się bardzo różnie pomimo mojej specjalnej troski powróciłam do kwiatów, które zawsze czuły się u mnie dobrze. Są to paprocie, draceny, zielistki, zamie czy też skrzydłokwiaty. Te gatunki mają również bardzo dobry wpływ na jakość powietrza w mieszkaniu, dlatego przestałam się przejmować storczykami. Każdy był w osobnej doniczce, zajmowały mi 2 parapety. Dziś są w 2 szklankach i jednym dużym wazonie. Zrobiłam coś eksperymentalnego jeśli się nie uda i padną mi wszystkie to Wam napiszę albo usunę posta. 




Wazon zmieścił 4 storczyki, mam jeszcze 2 mini, które posadziłam do szklanek.


Użyłam:

  • keramzytu
  • podłoża do storczyków
  • węgla aktywnego
Keramzyt i podłoże do storczyków wymieszałam z węglem aktywnym.


Storczyki namoczyłam w roztworze wody z preparatem przeciwgrzybicznym. Ponieważ mam dosyć wysoki wazon na spód wsypałam około 10 cm warstwę keramzytu. Następnie 2 - 3 cm warstwę podłoża do storczyków. Ułożyłam storczyki tak by każdy miał miejsce. Przesypałam garścią keramzytu i podłożem tak by przykryć korzenie. Po tygodniu podlałam odrobiną wody. Można też spryskiwać. Obserwuję je i gdy widzę, że korzenie są białawe to podlewam. Na tą chwilę 1 raz w miesiącu.






Taki wazon zajmuje mniej miejsca niż każdy jeden osobny kwiat, do tego jest bardzo fajnym elementem dekoracji mieszkania. Natomiast jak będą się zachowywać w nim moje storczyki to już inna bajka zobaczymy... na razie mają ten klimat 1 miesiąc a to nie jest długo.

Może ktoś z Was już próbował takiego sposobu, chętnie poczytam co o tym myślicie. Pozdrawiam Was serdecznie :)
Czytaj dalej »
Print Friendly and PDFPrint Friendly
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Copyright © 2014 Życiowe pasje , Blogger