sobota, 11 października 2014

Wino porzeczkowe

Jest jednym z moich ulubionych. Ma wspaniały aromat, smak i piękny kolor. Robiąc wino stosuję zasadę 1:1 owoce, woda. Cukier dodaję 2 razy. Lubię wino półsłodkie, dlatego ilość cukru uzależniam od słodyczy owoców. Więcej informacji tutaj.


Zdjęcie po 1 zlewaniu jeszcze fermentujące. Poniżej zdjęcie już po fermentacji. Klarowne,  pyszne i słodkie. 




Składniki na 25 l balon:
  • 7 kg porzeczek (w tym czarna, czerwona, agrestoporzeczka)
  • 7 l wody przegotowanej w temp. pokojowej
  • 7 kg cukru
  • drożdże winne Burgund + pożywka
Zazwyczaj robiłam wino bez drożdży, jednakże smakując tegoroczne z porzeczek, do których je dodałam muszę przyznać, że jest mocniejsze. Do wina czerwonego stołowego używa się drożdży: Burgund, Chambertin, Bordeaux, Bingen (źródło: "Nalewki, likiery, wina domowe" Małgorzata Caprari). Dlatego też 2 dni przed planowanym zbiorem owoców należy przygotować matkę drożdżową. Instrukcja jest podana na opakowaniu. Porzeczki płukam, szypułkuję. Wkładam do gąsiorka, zasypuję 1 kg cukru. Balon zawiązuję gazą by muszki "owocówki" nie dostały się do środka i odstawiam na 24 godziny. Porzeczki puszczą sok. Robię syrop: do 2 l wrzącej wody wsypuję 3 kg cukru. Odstawiam do wystygnięcia. Do porzeczek dodaję matkę drożdżową z pożywką i syropem oraz wodę. Zatykam gąsiorek korkiem z rurką wypełnioną odpowiednią ilością wody. Odstawiam na 2 miesiące. Po tym czasie zlewam wino, wyrzucam owoce. Do czystego balonu ponownie przelewam wino i próbuję, jeśli jest bardzo kwaśne robię więcej syropu. Do tego wina dodałam syrop z 2 l wody i 3 kg cukru. Przestudzony wlewam do wina i zatykam korkiem z rurką pozostawiając jeszcze do fermentacji. Po ustaniu fermentacji zlewam wino do czystych butelek. Używam do tego wężyka. Na dnie pozostaje osad z owoców, który należy wylać i umyć gąsiorek do następnego zastosowania.

Ps. Wino jest słodkie, jeśli chcecie otrzymać wino półsłodkie musicie zmniejszyć ilość cukru o 1 lub 2 kg.

5 komentarzy:

  1. Przepraszam Was kochane przez przypadek usunęłam komentarze :( i pojęcia nie mam jak je przywrócić :(

    OdpowiedzUsuń
  2. Przeczytałem, zrozumiałem, wykonałem.
    Witam serdecznie Małgosiu. Dawniej robiłem wina troszeczkę inaczej, teraz „pobuszowałem” po sieci i Twoja propozycja przypadła mnie najbardziej do gustu. Zobaczymy ( poczujemy) za jakiś czas.
    Pozdrawiam Krzysztof.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Krzysiu, jest mi niezmiernie miło, że wśród gąszczu przepisów wybrałeś mój, dziękuję. To winko wyszło mi dość słodkie dlatego jeśli nie przepadasz polecam za drugim razem dodać mniej cukru: 2 l wody i 2 kg cukru. Pozdrawiam

      Usuń
  3. Witam serdecznie Małgosiu, zlałem wino, oczywiście spróbooowałem (zawód kipera jest piękny) Nie skorzystałem z Twojej rady umniejszenia cukru i chyba dobrze wyszło.
    I tu jest odpowiedź dlaczego receptura Małgosi: Stosunek owocu (dużo) do cukru i wody.
    Teraz wino jest w następnym balonie, nie jestem pewien czy powinno już trafić do butelek.
    Chcę uzyskać pełną klarowność i zero osadu w butelkach. Czy dobrze myślę? Uda się?
    Pozdrawiam Krzyś.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) ale się cieszę że jesteś zadowolony. Ja bym jeszcze nie zlewała do butelek. Pozostaw na 1-2 miesiące. Osad i tak będzie delikatny na dnie ale winko ładnie się sklaruje. Oczywiście, że się uda już się udało. Wystarczy czekać, będzie pyszne.

      Usuń

Podziel się swoją opinią, chętnie ją poznam. Dziękuję za wszystkie komentarze.

Print Friendly and PDFPrint Friendly
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Copyright © 2014 Łyżka i Motyka , Blogger