środa, 19 marca 2014

Przepis na kwiaty w ogrodzie

Jeśli chcecie ograniczyć koszty zakupu kwiatów do skrzynek czy donic polecam przechować przez zimę np.pelargonie...


...oderwałam kilka ładnych gałązek na 2, 3 węzły, włożyłam do wody z odrobiną ukorzeniacza i węgla drzewnego, i czekałam na korzenie ;).


Po 3 tygodniach przesadziłam do lekkiej ziemi. Robię mieszankę z torfu, ziemi kwiatowej i piasku w stosunku 3:3:1.



Sadzę do małych doniczek lub do kubków po jogurtach. Podlewam zaraz po posadzeniu i później jak przeschnie ziemia.


Kiedy się dobrze ukorzenią przesadzam do skrzynek i wynoszę na balkon. 2 letnie pelargonie zostawiam, będą miały jeszcze ładne i duże kwiaty natomiast starsze wyrzucam. Mam w to miejsce nowe sadzonki. Tak robię już od lat i to się sprawdza. 
Na zdjęciu widać jeszcze sadzonki bukszpanu. Są one z jesiennego cięcia, korzenie już są widoczne więc postępuję identycznie jak z pelargonią. Bukszpan posłuży mi do wydłużenia żywopłotu. Rośnie powoli ale ja mam czas, poza tym frajda i satysfakcja ogromna :)
Jeszcze lawenda, sadzonki ukorzeniły mi się już jesienią ubiegłego roku, są jeszcze małe i delikatne. Wyciągają się do światła, czekam na "pewną" wiosnę wtedy przesadzę do gruntu i przytnę rośliny.

A na parapecie już kiełkują pomidory, karczochy, granat już wypuszcza nowe listki... ale o tym w innym poście. Pozdrawiam

7 komentarzy:

  1. Do tej pory unikałam pelargonii, bo nie mam miejsca w piwnicy na ich przechowywanie- tak robi moja mama, ale w tym roku spróbuję Twojego sposobu:)
    U mnie już też kiełkują pomidory, wysiałam jeszcze ogórki, cukinię i dynię Hokkaido.
    Wczoraj wysiałam kwiaty, a jutro warzywa liściowe, w sobotę będę sadzić bób:)
    Już nie mogę się doczekać gdy zacznie wszystko kiełkować:)
    pozdrawiam cieplutko:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem Renatko, że rozsada już gotowa :) ja będę wysiewać wprost do gruntu. Mam na myśli dynię, cukinię, ogórki i bób. Potem przykrywam agrowłókniną. Za mało mam miejsca na parapetach ;)

      Usuń
    2. Renia wydaje mi się, że na bób jeszcze za wcześnie do gruntu. Jak będą przymrozki może Ci przemarznąć.

      Usuń
  2. Ja zostawiłam sobie dwie najładniejsze kolorystycznie pelargonie, mocno je jesienią przycięłam teraz ładnie się opuściły i mają masę odrostów.
    Za to begonie każdego roku przechowuję w kotłowni, od lutego zaczynam podlewać i mam swoją.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tak zostawiam w kotłowni bulwy dalii. Chyba je wysadzę w nadchodzącym tygodniu :)

      Usuń
  3. Polecam obcięcie wierzchołka nowej sadzonki pelargonii - kiedy już się dobrze zaaklimatyzuje w nowym miejscu - zabieg ten sprawi ze pięknie się rozkrzewi i wypuści kilka pędów kwiatowych :)

    OdpowiedzUsuń

Podziel się swoją opinią, chętnie ją poznam. Dziękuję za wszystkie komentarze.

Print Friendly and PDFPrint Friendly
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Copyright © 2014 Łyżka i Motyka , Blogger