sobota, 5 lipca 2014

Wiśniówka - nalewka z wiśni

Nie wiem jak Wy ale ja nie wyobrażam sobie lata bez wykorzystania świeżych owoców czy to na przetwory, dobre wino czy nalewki. Smak takich własnych nalewek jest rewelacyjny! A co najważniejsze wiem co piję :) Nalewka jest bardzo dobra i mocna a ja takie lubię ;)



PYSZNA ;)


Robiąc nalewki korzystam z wiedzy i przepisów P. Małgorzaty Caprari "Nalewki, wina, likiery". Przepis bazowy znalazłam właśnie w tej książce "Brat z siostrą, czyli krakowski wiśniaczek". Z tą różnicą, że w książkowym przepisie zasypuje się wiśnie cukrem i czeka do rozpuszczenia a ja zaleję wiśnie syropem. Zmieniłam również proporcje by nie była za słodka. 

Składniki:
  • 1 kg wiśni
  • 1 litr spirytusu
  • 1 litr wody
  • 80 dag cukru
Wiśnie przebrać, opłukać odsączyć, nie drylować. Przełożyć do czystego wyparzonego słoja (4 l) zalać spirytusem, zakręcić i odstawić na 10 dni. Potrząsając słojem co 2, 3 dni. Po tym czasie zlać płyn do czystego słoika, włożyć do lodówki lub chłodnej piwniczki. Wodę zagotować dodać cukier rozmieszać i gotować 5 minut na małym ogniu, przestudzić. Przelać do wiśni i pozostawić na 1 tydzień na słonecznym parapecie. Następnie ten syrop przecedzić przez filtr do kawy lub lnianą ściereczkę (jeżeli jest taka potrzeba - ja tego nie robiłam syrop był ładny, klarowny). Połączyć z ekstraktem spirytusowym, wymieszać i zlać do czystych, wyparzonych butelek. Po miesiącu - degustacja.

Wiśni nie drylowałam naczytałam się, że będzie miała goryczkę... otóż... nie wyczuwam w niej goryczki tylko sporą moc alkoholu ;) Nie jest to długi okres moczenia wiśni w alkoholu by przeszły wielką goryczą pestek.


19 komentarzy:

  1. Wiśniowa to obok smorodinówki moja ulubiona:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zdecydowanie wolę tzw. jajcówę ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja zawsze daję garść wiśni z pestkami , reszta drylowana :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słyszałam o tym, kiedyś robiłam i wszystko drylowałam, była mętnawa nawet po przefiltrowaniu, może coś źle zrobiłam a może taka po prostu jest. Była pyszna w każdym razie i wcale mi to nie przeszkadzało ;) Zobaczymy co z tej wyjdzie ;) Dziękuję za dołączenie do grona obserwatorów :)

      Usuń
  4. Jak na mój gust za mało wiśni. Istnieją dziesiątki przepisów i każdy chwali swój co jest ZROZUMIAŁE. Mój przepis na wspaniałą wiśniówkę jest taki:2 kg wiśni wydrylowanych ,1litr spirytusu 1litr wódki,od 0,5 do 0,7kg cukru ok.10 goździków.Wiśnie po wydrylowaniu mieszam z cukrem aż do rozpuszczenia się cukru i na dwa dni wstawiam do lodówki.Połowę pestek zalewam wódką,tak by się pokryły alkoholem i odstawiam.Po dwóch dniach odcedzam sok z wiśni,które były w lodówce.Sok zagotowuję,doprowadzając do wrzenia i po ostudzeniu mieszam ze spirytusem.Wiśnie zalewam wódką.Odstawiam na dwa tygodnie co pewien czas mieszając.Po tym czasie odcedzam wódkę z wiśni i mieszam z sokiem ze spirytusem.Wszystko to razem stoi aż się dobrze wyklaruje.Najlepsze do tego jest wysokie i wąskie naczynie po to by nie zbierać osadu podczas ściągania bardzo CIENKIM wężykiem ponad osadem (bardzo ważne). Nalew z pestek dodaje się według upodobania na końcu całego procesu.Wszyscy,których częstowałem moją wiśniówką byli zachwyceni.Przepis znalazłem w internecie.Gorąco polecam wypróbowania, Zmieniłem tylko,dla ułatwienia postępowanie z pestkami.Fundamentalne znaczenie ma gatunek wiśni! Muszą mieć ciemny miąższ i dużo ciemno czerwonego soku. Bardzo gorąco poleca!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo ciekawy Twój przepis. Bardzo dużo z nim pracy ale z pewnością warto. Na pewno jest MOCNA ;) i aromatyczna dzięki goździkom i wiśniom. Myślę, że ich większa ilość jest spowodowana sokiem jaki muszą oddać, ponieważ nie dodajesz wody. Hm... ciekawy i powiem szczerze, że chętnie się skuszę na zrobienie w następnym roku :) Dziękuję za komentarz i przepis :)

      Usuń
    2. No to ja mam fundamentalne pytanie: JAKIE gatunki wiśni są najlepsze na taką nalewkę? na każdą wiosnę kupuję nowe drzewko, i chciałbym dobrać w tym roku gatunek pod nalewki.

      Usuń
    3. Sama nie wiem jaki gatunek mam w ogrodzie. Proponuję Kelleris jest słodka i ma ciemny sok, Łutówka jest plenna i dobra na wszelkiego rodzaju przetwory ale z tego co się orientuję to trzeba posadzić 2 sztuki.

      Usuń
  5. Do wiśni niedrylowanych dodaj choć pół kilo zardzewiałych blaszek, ponoć żelazo jest potrzebne w organizmach dyletantów.

    OdpowiedzUsuń
  6. Przepis rewelacyjny, sprawdziłem w zeszłym roku tylko dodałem 0,5 kg cukru do zeszłorocznej i była w sam raz. Teraz zrobię dokładnie jak w przepisie ale mam obawy czy nie będzie za słodko? Dla mojej żonki to jest najlepsza nalewka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, nie powinna być za słodka, zawsze można dodać mniej cukru 60 - 70 dag. Pozdrawiam

      Usuń
  7. A jak zrobić dobrą malinówkę? Można zastosować ten przepis również do malin?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak najbardziej, w ogóle bardzo lubię ten sposób robienia nalewek. Można zrobić troszkę słabszą i zalać owoce 0,5 l spirytusu i 0,5 l wódki, syrop jak wyżej. Aczkolwiek mnie smakuje bardziej na samym spirytusie

      Usuń
  8. Dzięki, wisienki (stara odmiana, drobne ale bardzo aromatyczne) zerwane i zalane a malinki jeszcze muszą poczekać.
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba sama zrobię z malin :), to ja czekam na fotkę hehe. Pozdrawiam i życzę miłego degustowania

      Usuń

Podziel się swoją opinią, chętnie ją poznam. Dziękuję za wszystkie komentarze.

Print Friendly and PDFPrint Friendly
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Copyright © 2014 Łyżka i Motyka , Blogger