piątek, 21 czerwca 2013

Lawendowo...

Tak kocham lawendę, że posadzę jej sobie mnóstwo nie wiem jaszcze jak i gdzie ale to zrobię. Najpierw muszę zająć się rozsadą, sadzonki lawendy są w cenie około 5 PLN za sztukę. 10 krzewów to już 50,00 a można mieć je za darmo, wystarczy chwila cierpliwości. Mam 2 krzewy które zaczynają kwitnienie.



Dobrze jest w początkowej fazie kwitnienia zbierać kwiaty na susz, ponieważ po ususzeniu nie opadną z łodyżki. 







Po obcięciu kwiatów, można pobrać rośliny do rozsady. Lawenda bardzo łatwo się ukorzenia, jest półkrzewem który kocha słońce, lubi ziemię przepuszczalną nawożoną mieszankami azotu, fosforu i potasu. Osobiście podlewam raz w miesiącu gnojówką z pokrzyw (1 l gnojówki na 10 l wody)  i widzę, że ma się całkiem dobrze. 
Końcówki sadzonek moczę w wodzie, następnie w ukorzeniaczu i sadzę do mieszanki ziemi z piaskiem. Codziennie zraszam spryskiwaczem by miały wilgoć. Należy jednak uważać jeżeli jest aura deszczowa, wilgotna to ograniczyć się tylko do lekkiego podlania gdy ziemia jest przeschnięta, ponieważ zdarzyło mi się, że sadzonki po prostu zgniły. Przy upałach zraszam 2 x dziennie i podlewam gdy ziemia jest sucha. Marzeniem mojej siostry jest plantacja lawendy więc jej pomogę! Kwiaty mnie lubią, jakoś z wielką łatwością przychodzi mi ukorzenianie roślinek, czy sadzenie z nasion. 
Pamiętacie, że wysiałam sobie nasiona granatu?Link ,a to już całkiem spore roślinki


    niestety zdjęcie nie najlepszej jakości.

Znalazłam ciekawą stronkę poświęconą głównie lawendzie Link.


Pozdrawiam Was ciepło w te upalne dni ;)


 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Podziel się swoją opinią, chętnie ją poznam. Dziękuję za wszystkie komentarze.

Print Friendly and PDFPrint Friendly
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Copyright © 2014 Łyżka i Motyka , Blogger