piątek, 4 listopada 2016

Storczyki Phalaenopsis - moje spostrzeżenia

Storczyki są proste w uprawie dopiero wówczas, kiedy przystosujemy je do swoich warunków domowych. Niestety musimy się ich nauczyć, ponieważ nie są to zwykłe kwiaty domowe, które wystarczy podlać raz w tygodniu. Zanim nauczyłam się z nimi "być" wyrzuciłam kilka. Właściwie nie raz się poddałam i mówiłam sobie już nigdy więcej, to zawsze znalazł się ktoś kto mi wręczył jakiegoś "gada" z pięknymi kwiatami, które się do mnie uśmiechały i zawsze powtarzałam sobie tym razem mi się uda. W ruch wchodziły strony internetowe ze wskazówkami na ich temat np.: Poradnik ogrodniczy - forum lub Orchidarium. Polecam Wam te strony zawsze możecie się dokształcić :) a tymczasem dodam coś od siebie.


Wyobraźcie sobie, że wcale nie trzeba robić dziury w murze, żeby było dla nich wschodnie okno, wcale nie trzeba się obchodzić z nimi jak z jajkiem, ciągle je doglądać, martwić a dlaczego mi nie kwitnie czy coś robię źle. Mam storczyka, który nie kwitł mi 4 lata. Przesadziłam go do większej doniczki zmieniłam mu korę i perfidnie powiedziałam, że jak mi nie zakwitniesz to cię wywalę. Wyobraźcie sobie, że pomogło. Mam gdzieś fotkę


Inny znów... bordowa księżniczka... zgniła :( a to dlatego, że ślicznie prezentowała się w ceramicznej doniczce, która nie przepuszczała światła do jego korzeni.


Dlatego od tamtej pory storczyki mam tylko w przeźroczystej, plastikowej doniczce na spodeczku, na który nalewam wodę kiedy nie chce mi się ich namaczać. Zauważyłam, że tak jest im najlepiej. Jeśli lubicie osłonki, bo macie piękny salon i tak się będą fajnie prezentować to bardzo proszę: Phalaenopsis - koniecznie przeźroczysta a Dendrobium jest to obojętne.
Podlewanie: najlepsza jest deszczówka. Jeśli jej nie mam to nalewam wodę z kranu do naczynia w którym je namaczam i odstawiam na noc. Mam również inny sposób na wodę: zamrażam i roztapiam. Pozostawiam by nabrała temperatury pokojowej. Wszystkie kwiaty kochają taką wodę. Namaczam każdego minimum 15 minut ale świat się nie zawali jeśli zostawicie je w wodzie na cały dzień. Ważne jest by je z tej wody wyciągnąć, korzenie powinny przeschnąć do kolejnego namaczania. Nie ma najmniejszego sensu ciągle moczyć ich w wodzie bo w końcu zgniją.


Nawożenie: storczyki to żarłoczne bestie i nawozić je trzeba. Wystarczy raz w miesiącu jeśli jest to roztwór do rozcieńczenia lub raz na pół roku patyczki nawozowe. Jeśli je przenawozicie to mogą się Wam pojawić takie grzybki jak u mnie :)


Dlatego preferuję patyczki nawozowe.
Miejsce: takie, żeby było światło słoneczne. Jeśli położycie je na południowym i zachodnim parapecie to w lecie przypali im liście a w zimie będą się miały świetnie. Dlatego też przydatne będą małe zasłonki okienne
jak poniżej.

Na parapecie wschodnim i północnym mogą być przez cały rok bez żadnych specjalnych wymagań. Mam jedną uwagę na zimę jeśli uchylacie okno to musicie uważać na mroźne powietrze. Ja sobie tak właśnie wietrzyłam i na drugi dzień miałam po kwiatach.
Po przekwitnięciu przycinam pędy nad drugim oczkiem. Na liściach zbiera się kurz trzeba je przecierać wilgotną ściereczką od czasu do czasu :)
To chyba tyle jeśli mnie olśni to dopiszę. A z takich metod niekonwencjonalnych to trzeba do nich gadać i je kochać czasem nawet pogrozić. Jak do zwierząt :)

A oto kilka zdjęć moich ulubieńców 







Życzę powodzenia :)

12 komentarzy:

  1. Ale ich masz!!! :) ja mam póki co jednego, w krótkim czasie zakwitł dwa razy teraz czekam co dalej... Super rady! Kiedyś też będę miała większą kolekcję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Od jednego się właśnie zaczyna ;) a potem zawsze się trafi jakaś okazja imieniny, urodziny, jakaś rocznica i tak się nazbierało.

      Usuń
  2. Piękne storczyki. Ja mam ich kilkanaście i powiem szczerze, że nie miałam nigdy z nimi problemu, kwitną jak głupie dwa razy do roku. Podlewam je przez namaczanie odstałą wodą. Jedyne co im szkodzi, to bezpośrednie ostre słońce. Od czasu do czasu, z naciskiem na bardzo rzadko zasilam je nawozem do storczyków. Moje osłonki są różne, jedne są przeźroczyste inne nie. Niektóre z moich storczyków maja już po 10 lat.

    OdpowiedzUsuń
  3. Jakie one ładne!
    Widać, że masz rękę do kwiatów ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja mam dwa. Dostaliśmy w prezencie, gdy się przeprowadziliśmy do nowego mieszkania. Na razie jesteśmy na etapie - wszystko opadło i czekamy, aż ponownie ruszy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ruszy, ruszy tylko musi swoje odstać :)

      Usuń
  5. haha czyli wychodzi na to ze kluczem do sukcesu są groźby! Piękne kwiaty :) Pozdrawiamy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Więcej im słodzę ;) ale 4 lata bez kwiatów wyczerpały moją cierpliwość

      Usuń
  6. Mój najstarszy liczy 12 lat i od niego wszystko się zaczęło, wtedy jeszcze te kwiaty były dość drogie. Chciałam tylko dodać, że moje storczyki żyją w doskonałej komitywie z rybkami ;) Nie nawożę ich niczym innym jak tylko wodą z akwarium, nie wylewam wszystkiej, tylko obniżam poziom wody do połowy i potem dopełniam akwarium wodą odstaną. Od czasu jak zaczęłam to robić, storczyki kwitną jak zwariowane. Powodzenia w uprawi w Nowym Roku! hel

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O! bardzo ciekawe, dziękuję za informację. Ja rybek nie posiadam, ale może kiedyś ;)

      Usuń

Podziel się swoją opinią, chętnie ją poznam. Dziękuję za wszystkie komentarze.

Print Friendly and PDFPrint Friendly
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Copyright © 2014 Łyżka i Motyka , Blogger