piątek, 4 września 2015

Nalewka malinowa

Malinówka to kolejna nalewka, którą właśnie robię. Nie próbowałam jej jeszcze nie mam odwagi bo smaczki się nie połączyły... poczekam chociaż miesiąc na degustację. Robię ją w tych samych proporcjach co wiśniówkę. Dodałam mniej cukru, malina jest słodsza od wiśni. Oczywiście napiszę jak smakuje. 






Składniki:
  • 1 kg malin
  • 1 l spirytusu
  • 1 l wody
  • 700 g cukru
Przebrane maliny zalać alkoholem na 1 tydzień. Wodę zagotować, wsypać cukier i rozmieszać. Doprowadzić do wrzenia i zmniejszyć ogień tak by syrop delikatnie mrugał około 3 minuty, wystudzić. Z malin zlać alkohol najlepiej do butelki, zakręcić i odstawić do lodówki. Wystudzony syrop wlać do malin i odstawić na kolejny tydzień. Następnie odcedzić przez gazę i połączyć z alkoholem. Przelać do butelek i czekać 4 - 6 miesięcy by nabrała smaku. Znając siebie to po 3 miesiącach już spróbuję ;) 
Na zimę będzie idealna !

Degustacja: dla mnie boska! Dawka cukru idealna nie jest przesłodzona. Ma moc ;) bardzo wyrazisty zapach i smak malin.
Wypróbujcie ją koniecznie. Smakuje mi bardziej jak wiśniówka.

3 komentarze:

  1. Super nalewka. Ja też robię. Jest pyszna, ale masz rację, musisz poczekać. Po 3 miesiącach będzie bardzo dobra, ale czym dłużej stoi, tym ma intensywniejszy zapach owoców i jest lepsza. Twoja cierpliwość zostanie wynagrodzona :)
    Życzę miłej degustacji w przyszłości :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ślicznie Agnieszko, taka będzie ;)

      Usuń
  2. U mnie stoi od zeszłego roku. Ciężko było nie wypić wszystkiego , ale teraz jest naprawdę dobra :)

    OdpowiedzUsuń

Podziel się swoją opinią, chętnie ją poznam. Dziękuję za wszystkie komentarze.

Print Friendly and PDFPrint Friendly
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Copyright © 2014 Łyżka i Motyka , Blogger