wtorek, 30 czerwca 2015

Nalewkowe ABC

Przychodzi lato, czas wakacji i urlopów a ja mam pełne ręce pracy. Oczywiście sama jestem sobie winna bo jakoś nie mogę się obyć bez domowych nalewek i przetworów. Dlatego postanowiłam pokrótce podrzucić Wam kilka wskazówek jak zacząć takie domowe nalewkowe wariactwo ;)



Do przygotowania nalewek będziecie potrzebować:

  • dużego słoja z zakrętką, najmniejszy 1,5 l  lub gąsiorka (ja mam 2 słoje 3 litrowe są tańsze jak gąsiorki)
  • filtry do kawy lub jałową gazę opatrunkową (do filtrowania płynu z osadu, który wytrąca się z owoców)
  • butelek najlepiej z ciemnego szkła, jeśli takowych brak to mogą być jasne ale wówczas nalewki przechowujemy w ciemnej piwnicy

  1. Żeby nalewka miała dobry smak konieczne są dojrzałe owoce, nawet bardzo dojrzałe :)
  2. Owoce należy najpierw wypłukać a dopiero później drylować lub usuwać ogonki (szkoda soku, który wypłuczemy z wodą)
  3. Osobiście lubię nalewki mocne dlatego używam spirytusy rektyfikowanego. Jednakże nie jest to zalecane. "Spirytus powinien być rozcieńczony do ok.70% (2 szkl. spirytusu, 2 szkl. wódki 45%)" źródło: "Nalewki, wina, likiery" Małgorzata Caprari
  4. No i jeszcze cukier...można nim zasypać owoce i czekać do puszczenia soku lub sporządzić syrop z cukru i wody.
Zrobiłam już wiele nalewek, przepisów wszelakich w sieci mnóstwo. Oto mój ulubiony sposób:
  • owoce zalewam spirytusem samym lub z wódką, zakręcam słoik
  • odstawiam na minimum tydzień lub 2
  • po tym czasie zlewam do słoika lub butelki i przekładam do lodówki
  • robię syrop z wody i cukru, i zimnym zalewam owoce, zakręcam słoik
  • odstawiam na kolejny tydzień lub 2, nasączone spirytusem owoce oddadzą alkohol w syrop cukrowy
  • przecedzam przez gazę, wyrzucam owoce i łączę syrop z alkoholem, zakręcam
  • pozostawiam na 2 miesiące następnie filtruję jeszcze raz i zlewam do butelek, pozostawiam na kolejne 2 miesiące
  • po tym czasie nalewka powinna być dobra do spożycia a najlepsza będzie po 6 - 8 miesiącach.
To tyle wskazówek na dziś pozostawiam sobie miejsce na kolejne myśli bądź spostrzeżenia. Proszę Was również drodzy czytelnicy o pozostawianie swoich uwag lub Waszych sposobów na nalewki w komentarzach.


Polecam gorrąco własne ;)

7 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Dziękuję Agatko, mam nadzieję, że się komuś przyda :)

      Usuń
  2. Przydadzą się te cenne wskazówki, bo mnie kusi, żeby zrobić :) A teraz jest okazja, bo owoców ... do wyboru :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dziękuję za rady, zawsze coś się przyda :) Poza tym fajnie poczytać, jak ktoś to robi, żeby się dowiedzieć, czy moje sposoby bardzo różnią się od twoich :) Tez uwielbiam robić przetwory, więc dobrze rozumiem twoje "wariactwo" :) Pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń
  4. Specem od nalewek jest raczej mój tata. Ja natomiast jestem degustatorem. Chętnie podszkolę się w ich przyrządzaniu;-) Bardzo cenne uwagi:-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Małgosiu bardzo przydatny post :) Nalewki to jest to co lubię :) Ja jednak nie wyrzucam owoców - mam smakoszy na owoce z alkoholu - nic się nie marnuje :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń

Podziel się swoją opinią, chętnie ją poznam. Dziękuję za wszystkie komentarze.

Print Friendly and PDFPrint Friendly
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Copyright © 2014 Łyżka i Motyka , Blogger