piątek, 16 września 2016

Galaretka, dżem z chilli

Podczas wymiany przetworów w ubiegłym roku zauroczyła mnie galaretka z chilli od Olki i sos słodko - kwaśny Pauliny. Były podobne w smaku różniły się tylko gęstością. Dlatego w tym roku zrobiłam zwłaszcza, że chilli obrodziła :). Źródło przepisu tutaj. Trochę zmodyfikowałam do swoich możliwości.



Składniki:

Papryczki opłukane, odsączone i oczyszczone z nasion.
  • 150 g papryki słodkiej
  • 150 g  chilli
  • 500 g cukru żelującego 2:1
  • 400 ml octu winnego + 100 ml octu jabłkowego (można dodać jeden rodzaj, mnie po porostu brakło więc pomieszałam)
Paprykę pokroić na mniejsze kawałki i włożyć do malaksera by pociął ją na wiórki. Do szerokiego rondelka wlać ocet, podgrzać, wsypać cukier i zmniejszyć ogień by cukier się rozpuścił bez mieszania. Następnie dodać paprykę i gotować 10 min od zagotowania. Odstawić do przestudzenia na 40 min w między czasie wyparzyć słoiki np.po przecierach pomidorowych  wraz zakrętkami i odłożyć by przestygły. Powinny być suche.Gdy galaretka zaczyna tężeć delikatnie przemieszać. Przelewać do słoiczków, zakręcić. Przechowywać w chłodnej piwniczce lub lodówce.

Smacznego :)

11 komentarzy:

  1. Ciekawy przepis Małgosiu. Taka galaretka to coś fajnego. Ciekawa jestem smaku. Zachęcasz do zrobienia i powiększenia zapasów w spiżarni. Piękny kolorek. Miłego weekendu Małgosiu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Krysiu, zrób koniecznie bo jest pyszny. Ja zmniejszyłam ilość cukru ale jest link do oryginału - korzystaj. Miłego weekendu :)

      Usuń
  2. Pierwszy raz widzę i już mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie też się spodobał dlatego zrobiłam ;)

      Usuń
  3. :) Małgosiu, mój i Olki (jak się okazuje po roku !!) to był ten sam przepis - zaczerpnięty od Nigelli Lawson. I jak się znowu okazuje, robimy go we dwie już od kilku lat. Mój zazwyczaj miał taką konsystencję jak Oli, czyli był w formie dżemu/galaretki, ale postanowiłam w tamtym roku zrobić eksperyment i zrobić go na rzadko, w formie sosu ;) Jest przepyszny i wprawdzie jesteśmy z mężem od niego trochę uzależnieni... :}

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, tak Ciebie miałam na myśli :) no ja go włączam do sztandarowego składu przetworów corocznych, buziole wielkie

      Usuń
  4. Ja też właśnie zrobiłam swoją porcję :) też ograniczam cukier bo jakoś mi ten kg tam nie pasuje i z octami różnie kombinuję: winny, jabłkowy domowy. Raz tylko zrobiłam na jakimś cydrowym i konsystencja była nieco rzadsza ale to w sumie niczemu nie przeszkadza, smak ważny ;) pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. To dla mnie cos nowego! Świetne wykorzystanie chilli ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Lubię i robię przetwory z chilli, ale do dziś pamiętam jak wiele lat temu załatwiłam sobie dłonie podczas ich obierania i krojenia. Piekły przez kilka godzin, ale na szczęście nie straciłam zamiłowania do ostrych papryczek : ) Wekuję chilli w dużych kawałkach i w formie różnorodnych sosów. Galaretki nie znałam, a wygląda genialnie! Ciekawa jestem, z jakimi potrawami najlepiej się komponuje?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak rękawiczki są obowiązkowe, dla mnie pysznie komponuje się z sajgonkami, ryżem, mięsem grillowanym czy smażonym.

      Usuń
  7. Nigdy takiej nie robiłam, fajny przepis :-)

    OdpowiedzUsuń

Podziel się swoją opinią, chętnie ją poznam. Dziękuję za wszystkie komentarze.

Print Friendly and PDFPrint Friendly
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Copyright © 2014 Łyżka i Motyka , Blogger