piątek, 15 lipca 2016

Amatorska uprawa malin

Maliny towarzyszą mi od 6 lat. Uprawiam je z różnym skutkiem. Prowadzę ciągłą walkę z nornicami, na śniadanie przychodzą również sarny dlatego ciągle je dosadzam, a one ciągle albo obsychają, albo giną marnie w ustach zwierząt. W tym roku do grabieżców muszę doliczyć ptaki. Udało mi się rozszerzyć uprawę ładnie się przyjęły i zaczęły owocować to sfrunęły szpaki i w najlepsze pałaszują. Szczerze mówiąc to mam ich dość. Pozwoliły sobie na zbyt wiele w tym roku: truskawki, czereśnie, wiśnie, porzeczki a teraz maliny. Cóż... nie ma lekko :)



Jeśli chcecie mieć własne, ekologiczne malinki musicie powoli zacząć planować:
  • wybrać miejsce - słoneczne;
  • nawieźć glebę obornikiem i przekopać szpadlem lub przyorać;
  • jeżeli chcecie sadzić jesienią to polecam nawieźć glebę w sierpniu i końcem września sadzić, jeżeli wiosną to wystarczy w październiku;
  • przed sadzeniem należy przekopać ziemię z kompostem. Dobrze jest wyznaczyć sobie rzędy co 70 - 100 cm, a w rzędach sadzić co 40 - 50 cm;
  • nie przycinać korzeni, sadzić tak głęboko by pąki przybyszowe na korzeniach były przykryte 5 cm warstwą ziemi. Delikatnie udeptać by stały stabilnie,podlać i wyściółkować. 


Ściółkowanie ma na celu zwiększenie wilgotności gleby i zmniejszenie ilości chwastów. Niestety nie uniknie się plewienia w pierwszym roku, mnie się to nie udało. Poczekałam ze ściółkowaniem aż miałam pewność, że maliny się przyjęły, pozbyłam się chwastów, rozsypałam jeszcze dodatkowo kompost na wierzch, podlałam i wyściółkowałam słomą.
I co dalej?.... czekamy na owoce. W czasie suszy podlewać, plewić by chwasty nie zagłuszyły malin. Bardzo lubię odmiany owocujące od sierpnia, mam też wczesne ale nie jestem nimi zachwycona. Nie są takie soczyste i zazwyczaj robaczywe. Oczywiście wszystko zależy od pogody. Odmianom wczesnym zostawia się nowo wypuszczone łodygi na zimę. One będą owocować w następnym roku, po czym wycina się je. Odmiany późniejsze po zbiorze owoców wycina się około 10 cm od ziemi i nie zostawia się żadnych pędów. Po cięciu dobrze jest płytko spulchnić ziemię odchwaścić rozłożyć kompost i znów zaściółkować. Po kilku latach ładnie się rozrosną i powiększą plantację.
Tyle z mojej strony a tutaj znajdziecie fachową informację Poradnik Ogrodniczy.

Maliny to wymagające bestie ;) 

7 komentarzy:

  1. Moje malinki ostatnio połamał wiatr. Mam odmianę późną :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Och, takie malinki zjadane prosto z krzaczka - uwielbiam ! :} <3

    OdpowiedzUsuń
  3. Niestety nie mam swoich malin, ale pamiętam smak malin prosto z krzaczka gdy zrywałam je jako dziecko na działce :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Moja mama ma na działce dużą ilość malin, co roku mają owoce, ale nie zawsze takie same ilości :-) uwielbiam maliny :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Takie maliny z ogrodu to najlepsze co można zjeść. Współczuję Ci tej walki z tymi grabieżcami :)

    OdpowiedzUsuń
  6. dobrze, że nie jesteś moją sąsiadką, bo miałabyś kolejnego podjadacza ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Great article. I read this article properly. This is one of the best posts. Thanks sharing this article
    Redbubble,Spreadshirt uk,teefury coupon,t shirt hell,threadless us
    Teespring coupon,Teepublic coupon,80stees coupon codes

    OdpowiedzUsuń

Podziel się swoją opinią, chętnie ją poznam. Dziękuję za wszystkie komentarze.

Print Friendly and PDFPrint Friendly
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Copyright © 2014 Łyżka i Motyka , Blogger