wtorek, 19 maja 2015

Fasolka po bretońsku

Nie ma jak stara, sprawdzona klasyka. Dużym zaskoczeniem było dla mnie to, że moje brzące bardzo ją polubiły. Dlatego też będę ją częściej robić. Można ponarzekać na wzdęcia, gazy i można się z nich pośmiać :) kto głośniej? mama, tata a może córa ;) Chacha samo życie... i samo zdrowie bo fasola zawiera potas, wapń i fosfor bardzo ważne dla rozwoju dzieci oraz ma dużą ilość białka roślinnego (12-13%) (źródło informacji). Znalazłam też bardzo fajny artykuł na temat składników mineralnych polecam ten link. Super lektura. To może po tym długim wstępie przejdę do przepisu:)

Fasolę najlepiej zalać wodą na noc by się namoczyła. 
Są różne przepisy jedne radzą odlać wodę - nie będzie po niej wzdęć inne z kolei - nie ponieważ traci się cenne składniki mineralne. Robiłam tak i tak, i różnicy nie widzę. Więc zrobicie jak się Wam podoba. 



Składniki:
  • 0,5 kg fasoli Jaś 
  • 0,5 kg kiełbasy zwyczajnej
  • 0,5 kg boczku wędzonego
  • garść grzybów suszonych (opcjonalnie)
  • 200 g przecieru pomidorowego (jeżeli używam własnego daję 350 - 400 ml)
  • 1 cebula
  • liść laurowy 2x, ziele angielskie 4x, pieprz ziarnisty 4x
  • sól, pieprz, papryka słodka lub ostra do smaku
  • 1,5 l wody
Fasolę zalać 1,5 l wody lub dolać wody do tej w której się moczyła. Dodać suszone grzyby liście laurowe, ziele, pieprz gotować ją do miękkości. Miedzy czasie pokroić kiełbasę, boczek i cebulę w kostkę. Przesmażyć po kolei. Jak fasolka jest podgotowana (tzn jak wbijecie w nią widelec) dodać przesmażone produkty wraz z przecierem. Można uzupełnić jeszcze wodą (podczas gotowania część wody Wam odparuje). Gotować około 15 minut lub do miękkości fasoli, przyprawić solą, pieprzem, papryką. Następnie zdjąć z ognia odstawić na godzinę do przegryzienia się smaków. 

Ps. jeżeli lubicie gęstą fasolkę to można rozmieszać 2 łyżki np. skrobi kukurydzianej w zimnej wodzie, wlać do potrawy, rozmieszać i zagotować.


Osobiście kocham ją drugiego dnia tak jak bigos :)

10 komentarzy:

  1. Bardzo lubię takie sycące dania, zwłaszcza, ze na dworze zamiast majowego ciepła tylko chłód ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A u mnie dziś 25 stopni w cieniu, na słońcu gorąco jakby był środek lata. Zulu k może wysłać Ci nieco tego ciepła?

      zuzia

      Usuń
  2. Świetna inspiracja na obiad, dziękuję ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Małgośka jak ja dawno nie jadłam dziękuje za przypomnienie ;) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo proszę, szuka się cudów a prostota pyszna :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja jakoś tak za bardzo nie przepadam za fasolą, ale moja rodzinka już tak :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Chyba z 10 lat nie jadlam fasolki po brytońsku! Co wchodze na tego bloga robisz mi wielkiego smaka na cos :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Smakowite, domowe przepisy!
    Kusząco wygląda ta fasolka ^^
    Będę zaglądać częściej :)

    OdpowiedzUsuń
  8. A ja zagęszczam fasolkę zupą ogonową w proszku, dużo smaczniejsza jest niż z przecierem:)

    OdpowiedzUsuń

Podziel się swoją opinią, chętnie ją poznam. Dziękuję za wszystkie komentarze.

Print Friendly and PDFPrint Friendly
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Copyright © 2014 Łyżka i Motyka , Blogger