środa, 8 marca 2017

Sadzenie truskawek - folia czy ściółka?

Nie będę ukrywać, że jestem córką rolnika. Ciężka praca jaka towarzyszyła mi od dzieciństwa szybko mi spowszedniała i zbrzydła. Obiecałam sobie, że nigdy nie będę tego robić. Skończyłam liceum, studia zaczęłam pracę w hotelu i ... najnormalniej w świecie założyłam rodzinę. Zaczęłam ogromną wagę przywiązywać do jakości posiłków. Wielka marchew z supermarketu była bez smaku, pomidory były jakieś plastikowe a po truskawkach byłam cała obsypana krostami. To nie miało nic wspólnego z warzywami i owocami, które ja jadłam w dzieciństwie. O cholera! no przecież jak ja mam pakować takie dziadostwo w swoje dzieci? Wkurzyłam się ot co! Bardzo szybko założony przeze mnie trawnik zamienił się na powrót w pole uprawne. Pierwsze posadziłam truskawki. Uprawiam je już 10 lat i może nie jestem tutaj genialnym fachowcem w tej dziedzinie gospodarki ale, jeśli chcecie założyć małą przydomowa grządkę, to podrzucę Wam parę wskazówek.


  • Miejsce: słoneczne
  • Ziemia: żyzna przepuszczalna, lepiej rosną w ziemi piaszczystej jak gliniastej
  • Ziemię należy nawieźć obornikiem i przekopać ją już jesienią
  • Na wiosnę spulchnić ją i wyplewić z chwastów.
Powyższe punkty nie są regułą. Można ziemię przekopać z kompostem na wiosnę i dokładnie wyplewić.
Dopiero do tak przygotowanej ziemi można posadzić truskawki. Pytanie tylko jak? czy bezpośrednio do gruntu czy też na folii. Przerobiłam jedno i drugie, oto moje spostrzeżenia.

Truskawki sadzone do ziemi:
  • trzeba pielić około 3 razy w roku - na wiosnę przed kwitnieniem, po zbiorach i w październiku;
  • trzeba je wyściółkować np. słomą wówczas będziecie mieli w miarę czyste owoce po deszczu;
  • rośliny są zdecydowanie większe poprzez częste spulchnianie gleby

Truskawki sadzone na folii:

  • wymagają większego nakładu pracy na samym początku, ale potem przez 2 lata jest "spokój święty"
  • utrzymuje się większa wilgotność gleby
  • owoce są czyste
  • pod folą lubią się zadomowić ślimaki i nornice
Co jest lepsze? Powiem tak dla emerytów, osób które mają czas polecam posadzić w ziemi i wyściółkować słomą. Jeśli Wam tego czasu brakuje to zdecydowanie folia, jest wygodniejsza. Niestety jeśli pałaszują u Was ślimaki i nornice tak jak u mnie to folia jest dla nich małym ciepłym rajem. Aha nie obawiajcie się "ugotowania" owoców, gdzieś czytałam, że czarna folia parzy truskawki - mnie się to przez 4 lata nie zdarzyło. 

 Pozdrawiam :)


5 komentarzy:

  1. U mnie nic. Folia mi się estetycznie nie podoba. Wiem, głupota. Jak ściółkowałam, to ślimaki się tam chowały i miały tylko mały krok do jedzenia. Dranie. Nie mam nic, ale mam chwasty i brudne w ziemi truskawki :) Też mam działeczkę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z ślimakami to jest masakra zjedzą wszystko co widzą chodzę rano i wieczorem jak jeszcze widno i zbieram

      Usuń
    2. Ja niestety na działkę chodzę rzadko, bo praca mi nie pozwala. Ścieżki wokół grządki z truskawkami obsypuję granulatem przeciw ślimakom i dranie nie mają szans się do nich dostać. Na szczęście latać jeszcze nie umieją :)

      Usuń
    3. Też myślałam o tym granulacie :) szkoda tylko, że taki drogi

      Usuń
  2. U siebie stosuję osobiście agrowłókninę i jestem bardzo zadowolona. Wcześniej preferowałam ściółkę, jednak bez pozytywnych rezultatów.

    OdpowiedzUsuń

Podziel się swoją opinią, chętnie ją poznam. Dziękuję za wszystkie komentarze.

Print Friendly and PDFPrint Friendly
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Copyright © 2014 Łyżka i Motyka , Blogger