wtorek, 16 czerwca 2015

Nalewka sosnowa

A dlaczego nie? syrop jest pyszny więc nalewka też będzie dobra tylko z kilkoma procentami :) w tym roku już późno na zbieranie pędów ale może w przyszłości skorzystacie. Wstrzymywałam się z publikacją posta, ponieważ nie wiedziałam co wyjdzie z moich poczynań.




Składniki:
  • około 100 szt. młodych pędów sosny
  • 0,5 l spirytusu
  • 0,7 l wody
  • 60 dag cukru (dałam 80 dag ale dla mnie była za słodka)
Młode pędy zerwane początkiem maja położyć na białej kartce by wszelkie robactwo uciekło. Pociąć na małe kawałki 1 - 2 cm, zalać spirytusem, zakręcić i pozostawić na 2 tygodnie. Sosnowy spirytus przecedzić przez gazę lub lnianą ściereczkę, przelać do słoika i pozostawić w lodówce lub ciemnej piwniczce na kolejne 2 tygodnie. Wodę zagotować, wsypać cukier i gotować na małym ogniu 5 minut. Pozostawić do wystudzenia. Pędy sosny zalać syropem, zakręcić i odstawić na 2 tygodnie. Po tym czasie przecedzić przez lnianą ściereczkę i połączyć ze spirytusem. Pozostawić do połączenia smaków na minimum 3 miesiące.

Ps. Oczywiście wypróbowałam wcześniej. Jest słodziutka ale potrzebuje czasu, spirytus jest mocno wyczuwalny. Następna degustacja za 3 miesiące. 

Nalewka jest ciekawa w smaku, mocna ale wyszła jak dla mnie za słodka dlatego zmieniłam ilość cukru w przepisie. Przy czym zaznaczam, że ja nic nie słodzę :) Lepiej dodać mniej cukru i ewentualnie później dosłodzić. Zamiast spirytusu, można użyć wódki będzie łagodniejsza. 

Miłego dnia :)

7 komentarzy:

  1. O mniam;) mniam ;) Małgosiu cudowna naleweczka ;)_

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Justynko już się nie mogę doczekać, kiedy się dobrze przegryzie ;)

      Usuń
  2. Hmm ciekawa jestem jak smakuje, pewnie będę musiała wypróbować w przyszłym roku :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetny pomysł - pycha musi być. Proponowałam to już Olce z http://kulinarnezapiskiolki.blogspot.com/ i zaproponuję też Tobie, a co ! Może chciałabyś się drogą pocztową wymienić przetworami ? Powiedzmy, że dajemy sobie czas do końca października, wybierzemy co ciekawsze i dziwniejsze przetwory, a potem się powymieniamy ? Jeśli jesteś zainteresowana, napisz do mnie maila : ukwieconanimfa@gmail.com :) pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Chętnie bym spróbowała,nie umiem sobie nawet wyobrazić jej smaku:)

    OdpowiedzUsuń

Podziel się swoją opinią, chętnie ją poznam. Dziękuję za wszystkie komentarze.

Print Friendly and PDFPrint Friendly
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Copyright © 2014 Łyżka i Motyka , Blogger