Od kilku lat jestem jego fanką. Zrezygnowałam z robienia wina na rzecz soku z małą ilością cukru. Wszystko oczywiście zależy od odmiany i słodkości winogron. Zebrałam tylko jedno 10 litrowe wiaderko. Mówi się trudno i korzysta z tego, co jest :)
- 4800 g ciemnych winogron (4600 po obraniu z szypułek)
- 200 g cukru
Winogrona opłukać, oberwać z szypułek i przełożyć do sokownika.
Kiedy woda w sokowniku zacznie się gotować, umieścić część owoców w górnej części sokownika, przykryć i od czasu do czasu przemieszać winogrona.
Gotowy sok spuścić do garnka, a następnie całość przecedzić przez durszlak z drobnymi oczkami. Dodać cukier, dokładnie wymieszać i ponownie zagotować.
Gorący sok przelać do wyparzonych butelek, zakręcić następnie odwrócić do góry dnem i przykryć ciepłym ręcznikiem. Odstawić do wystudzenia.
Ps. Ja przelewam gorący sok bezpośrednio do butelek i pod ręcznikiem zostawiam go do całkowitego wystudzenia – nie pasteryzuję ponownie. Jeśli jakaś buteleczka nie „chwyci”, najczęściej jest pierwsza do spożycia. Natomiast jeśli chcecie mieć pewność, żeby się nie zepsuł to polecam pasteryzację 15 - 20 minut na małym ogniu od zagotowania.
Ilość cukru zawsze warto dopasować do odmiany winogron i ich naturalnej słodyczy. U mnie 200 g wystarczyło, żeby złagodzić kwaśność soku a nie zrobić z niego bardzo słodkiego napoju.
Z tej ilości winogron uzyskałam 3,5 litra soku (12 butelek na soki - 300 ml).
Smacznego :)














Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Podziel się swoją opinią, chętnie ją poznam. Dziękuję za wszystkie komentarze.