sobota, 6 lipca 2013

Orzechówka

Pierwszy raz zrobiłam ją w tamtym roku zalewając orzechy spirytusem i cukrem. Hm... wypić się dało w końcu to ma leczyć niestrawności a nie pielęgnować moje kubki smakowe :) W tym roku korzystałam z przepisu Małgorzaty Caprari "Nalewki, wina, likiery". Przepis dostosowałam trochę do swoich potrzeb i ciekawości smaku.



Składniki:
  • 20 orzechów włoskich zebranych pomiędzy 15 lipca a 15 sierpnia
  • 1 szk. wody
  • 1,5 szk. cukru
  • 0,5 l spirytusu
  • 1 łyżeczka cynamonu
  • otarta skórka z 1 cytryny
  • 3 goździki
  • szczypta tartej gałki muszkatałowej

Gotujemy wodę, dodajemy cukier i mieszamy aż się rozpuści, gotujemy na maleńkim ogniu 1 minutę i odstawiamy do przestudzenia. Orzechy nakłuwamy wykałaczką, można kilka przekroić. Wkładamy je do słoja, dodajemy skórkę z cytryny, gałkę muszkatołową, cynamon, goździki. Zalewamy syropem i  spirytusem, zakręcamy i odstawiamy na słoneczny parapet, na 2 miesiące. Po tym czasie nalewkę należy przefiltrować i zlać do butelek.


Jak smakuje przekonam się za 2 miesiące;)


Degustacja: wypadła świetnie Orzechówka ma fajny posmak cytryny i goździków. Najważniejsze, że leczy ;) Polecam bardzo, bardzo!


2 komentarze:

  1. W orzechówce najważniejsze jest to,by pomagała na żołądkowe problemy,smak jest na drugim miejscu:)A na żołądek jest najlepsza:)

    OdpowiedzUsuń

Podziel się swoją opinią, chętnie ją poznam. Dziękuję za wszystkie komentarze.

Print Friendly and PDFPrint Friendly
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Copyright © 2014 Łyżka i Motyka , Blogger